Podobnych wyjazdów artystycznych, podczas których Szczepan Sadurski rysuje karykatury, jest znacznie więcej. Oto jak jeden z portali odnotował jego wizytę w Poznaniu.
Zenon Kubiak z portalu mmpoznan.pl opisał jedną z zawodowych wizyt Sadurskiego, ilustrując ją kilkoma zdjęciami:
Znany twórca satyrycznych rysunków – Szczepan Sadurski przyjechał dziś do Poznania i w jednym z banków rysował karykatury wszystkim chętnym poznaniakom.
Nazwisko Szczepana Sadurskiego zapewne nie każdemu coś mówi, ale wystarczy jedno spojrzenie na któryś z jego rysunków, aby od razu wiedzieć, o kogo chodzi. Poznaniacy podróżujący komunikacją miejską na pewno kojarzą chociażby jego rysunek przypominający, że „gapowicze”, którzy nie zapłacą mandatu za jazdę bez biletu trafią do Krajowego Rejestru Długów. To tylko jeden z tysięcy rysunków Sadurskiego.
- Rysowałem od zawsze. Zadebiutowałem w wieku 14 lat w śp. „Świecie Młodych”, gdzie ukazał się mój komiks o ufoludkach. Ile przez te lata stworzyłem rysunków? Trudno powiedzieć, bo po opublikowaniu 5 tysięcy przestałem liczyć, a to było kilka lat temu – opowiada. – Nie ma tematu, do którego nie miałbym żadnego pomysłu, choć oczywiście są tematy, których nie uważam za nadające się do żartów, np. religia albo osoby niepełnosprawne.
(...) Sadurski przyjechał do Poznania na zaproszenie jednego z banków, który w swoim oddziale przy ul. Półwiejskiej 25 otworzył wystawę prezentującą satyryczne rysunki związane z bankowością autorstwa Dariusza Pietrzaka. Szczepan Sadurski na miejscu rysował karykatury wszystkim chętnym poznaniakom, a takich nie brakowało. Po czterech godzinach satyrykowi zabrakło już arkuszy papieru, a miał ich 70!
• To część tekstu, którego całość znajdziesz tutaj
Na ilustracji: poznaniacy w karykaturze Sadurskiego, zdjęcia: Z.Kubiak