Szczepan Sadurski zaprasza 26 września na wystawę swoich rysunków satyrycznych do Klubu 22 w Tarnowskich Górach, przy ul. Czarnohuckiej 22. Można będzie zobaczyć kilkadziesiąt jego rysunków i spotkać się z autorem.
Osoby zainteresowane zapraszamy na wernisaż i spotkanie z autorem - początek 26 września 2007 (środa) o godz. 19.00. Wstęp wolny czyli gratis.
• • •
Poniżej krótkie fragmenty wywiadu ze Szczepanem Sadurskim, wydrukowanego w tygodniku "Gwarek". Redakcja jest patronem medialnym wystawy.
• Kiedy i dlaczego zdecydował się Pan na bycie w życiu rysownikiem-satyrykiem?
Ja już się nim urodziłem! Już w przedszkolu wysyłałem do "Świerszczyka" swoje rysunki i dyktowałem rodzicom książeczki, które zaraz potem ilustrowałem. A to, że mam na imię Szczepan, zawdzięczam mojemu dziadkowi Bogusławowi, fanowi Szczepka i Tońka czyli "Wesołej lwowskiej fali", wesołej audycji radiowej nadawanej przed II wojną światową z polskiego wówczas Lwowa. Podobno Szczepko i Tońko byli w Polsce wiele bardziej popularni, niż obecnie Szymon Majewski i jego program.
• Czy posiada Pan w swojej kolekcji rysunek, który jest dla Pana szczególnie ważny, z jakiegoś powodu "bliższy" niż inne?
Może ten nagrodzony Złotą Szpilką 86. Dyrektor mówi do sekretarki: "Pani Haniu, proszę mnie połączyć z proletariuszami wszystkich krajów". Do dziś kilku moich kolegów, wybitnych rysowników, chwali mnie za ten rysunek twierdząc, że jest kwintesencją tego, co działo się wówczas w Polsce. A może jednak winieta "Szopki noworocznej", wydrukowana w "Kurierze Lubelskim", w środku stanu wojennego? Jedna z postaci, diabeł, miał czarne okulary i "ptaszka" między nogami. Potem przeczytałem w jednej z książek, sam generał Jaruzelski oglądał tę swoją podobiznę. Na szczęście nie wyciągnął z tego przykrych dla mnie konsekwencji.
• Najkoszmarniejszy sen?
Zostaję następcą prezydenta Kaczyńskiego i asygnuję na premiera Andrzeja Leppera.
Zobacz też:
• Szczepan Sadurski - strona główna
• Sadurski - oferta wystawy