Siedem humorystycznych rysunków Szczepana Sadurskiego trafiło na opakowania Paluszków Lajkonik. Niemal wszystkie rysunki powstały w... Afryce.
Do sklepów w całej Polsce trafiają właśnie paluszki Lajkonik, w nowych opakowaniach. Na każdym z nich znajduje się zabawny rysunek Szczepana Sadurskiego.
- To zlecenie było niecodzienne - mówi Sadurski. - Nie dlatego, że to moje pierwsze rysunki, które trafiły na opakowanie produktu. Dlatego, że rysunki powstawały w polowych warunkach... na północy Afryki.
Pierwszy, próbny rysunek Sadurskiego z pingwinkiem powstał w czerwcu na zlecenie agencji reklamowej Afekt i został zaprezentowany producentowi paluszków. Potem były 2 tygodnie przerwy i wyjazd Sadurskiego na 2-tygodniowe wakacje do Tunezji. Nazajutrz po przyjeździe Sadurski odebrał telefon: - Rysuj kolejne rysunki!
Sadurski, przygotowany na wypoczynek, cały swój warsztat do rysowania zostawił w domu. W ciągu kilku dni miał więc wymyślić kolejnych sześć pomysłów, zorganizować brystol i czarne flamastry, stworzyć rysunki, a na końcu zeskanować je i wysłać e-mailem do Polski. Rysownik po raz kolejny udowodnił sobie i innym, że nie ma dla niego rzeczy niewykonalnych. Nie tylko w terminie wykonał zlecenie, ale i znalazł czas na wakacyjny wypoczynek z rodziną.
Osoby chrupiące Paluszki Lajkonik, mające na swych opakowaniach rysunki Sadurskiego, uczestniczą w codziennym losowaniu nagród. Jedna z nich pojedzie w podróż dookoła świata.
• Więcej obrazków Sadurskiego na opakowaniach Paluszków Lajkonik tutaj