17 lat temu do Sejmu weszła Polska Partia Przyjaciół Piwa. Coś, co początkowo było żartem, dla niektórych okazało się wstępem do działalności w prawdziwej polityce.
Na krótko przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, przypominamy krótką i burzliwą historię partii, która zaczynała bardzo wesoło. W roku 1990 oficjalnie zarejestrowano Polską Partię Przyjaciół Piwa. Główną twarzą i pierwszym szefem był satyryk Janusz Rewiński, a pomysł powstania partii wysunął miesięcznik dla mężczyzn Pan. Początkowo głównym celem PPPP było promowanie kulturalnego picia piwa w pubach, stopniowe wypieranie wódki z przyzwyczajeń alkoholowych Polaków.
Dosyć nieoczekiwanie, w wyborach parlamentarnych w 1991 roku, PPPP zdobyła 3,27 procent głosów, wprowadzając do Sejmu szesnastu posłów. Był to dziesiąty wynik, na 111 komitetów wyborczych. Wkrótce doszło do nieporozumień, a posłowie PPPP podzielili się na dwie frakcje: Małe Piwo i Duże Piwo.
W Małym Piwie byli: Krzysztof Ibisz (obecnie prezenter telewizyjny), Adam Halber (później: SLD) i Adam Piechowicz.
Duże Piwo utworzyli: Jerzy Dziewulski (późniejszy poseł SLD), Leszek Bubel (później wydawca czasopism antysemickich, kandydował na prezydenta RP), Janusz Rewiński, Tomasz Bańkowski, Tomasz Brach, Sławomir Chabiński, Andrzej Czernecki (obecnie przedsiębiorca, 51. miejsce na liście najbogatszych tygodnika Wprost, 2007), Zbigniew Eysmont, Tomasz Holc, Marek Kłoczko, Cezary Urbaniak, Jan Zylter i Andrzej Zakrzewski.
Ostatnim prezesem PPPP był Leszek Bubel, a w kolejnych wyborach parlamentarnych partia uzyskała bardzo skromny wynik wyborczy, uzyskując 0,1 procent głosów i wkrótce rozpadła się.
Nie ma już partii, co nie przeszkadza w szybkim przyroście spożycia piwa przez Polaków w ostatnich latach.
Zobacz też:
• Satyryk startuje do Sejmu
• Satyra i humor w kampanii wyborczej
• Partia Dobrego Humoru