Podczas meczu piłki nożnej w Bogocie (Kolumbia) na murawę stadionu nieoczekiwanie spadła wielka sowa.
Morderca! - krzyczeli kibice po tym, jak obrońca Luis Moreno jednym silnym kopniakiem usunął sowę z boiska. Chwilę wcześniej, sowa nieoczekiwanie spadła na murawę stadionu, tuż obok grających piłkarzy. To niecodzienne wydarzenie miało miejsce minionej niedzieli, w stolicy Kolumbii, Bogocie, podczas meczu drużyn Deportivo Pereira i Atletico Junior.
Okazała sowa ze złamaniem nogi trafiła do kliniki weterynaryjnej w mieście Barranquilla.
Jak na ironię losu, sowa jest maskotką drużyny Atletico Junior czyli drużyny, z którą grał wspomniany kopacz sów. Kibice Atletico na pewno mu tego nie zapomną.
Wystarczy anonimowy e-mail o zmyślonej treści, aby portal plotkarski potraktował go jako wiarygodne źródło. Pudelek nabrał się na żartobliwą prowokację i umieścił jako ekskluzywny news, w którym zaczytywali się internauci. »
Makabryczny żart czy działanie zdegenerowanego hakera? Ostrzegamy przed wchodzeniem na podejrzane strony mające w tytule nazwisko ś.p. prezydenta Kaczyńskiego. »
Jeśli sondaże się potwierdzą, w wyborach samorządowych w Reykjaviku (stolica Islandii) zwycięży Najlepsza Partia (Besti Flokkurinn), założona przez komika. »
Członkowie partii Prawo i Sprawiedliwość wzorem swego przewodniczącego, noszą na głowach kaszkiety. Czy kaszkiet stanie się symbolem na miarę moherowych beretów? »