Gdzie? W Legnicy. Od kiedy? Od pół wieku. Trwa polityczny skandal w Legnicy.
W mediach coraz więcej informacji o homoseksualistach, którzy coraz głośniej domagają się równych praw dla swych związków. Tymczasem jeśli chodzi o pomniki, równouprawnienie jest, i to od dawna.
Mieszkańcy Legnicy od zawsze nazywają ten pomnik niezbyt cenzuralnie. Zamiast określenia "gej", wymieniają nazwę jednej z części roweru. Pomnik Wdzięczności, przedstawiający żołnierza Ludowego Wojska Polskiego polskiego i Armii Czerwonej z dzieckiem, postawiono, aby sławił przyjaźń między oboma narodami, które walczyły ramię w ramię z faszyzmem.
Jeśli na pomniku są dwa geje - polski i sowiecki (to jeszcze można zrozumieć), to co symbolizuje postać małej dziewczynki na ich ramionach? Czyżby jakieś ukryte przesłanie pedofilskie? Jedno jest pewne - w Legnicy trwa zażarta walka polityczna o ten pomnik.
W grudniu 2009 r. legniccy radni (PiS, PO i LPR) uchwalili, aby pomnik przenieść z Placu Słowiańskiego na cmentarz. Zaraz potem Prezydent Legnicy Tadeusz Krzakowski zaskarżył tę uchwałę. Wkrótce Wojewoda Dolnośląski Rafał Jurkowlaniec stwierdził, że to nie radni, ale prezydent ma prawo decydować o przeniesieniu pomnika, w dodatku trzeba to skonsultować z rosyjską ambasadą.
Pomnik postawiono w 1951 r. i już kilka lat później pojawiły się pierwsze głosy, aby go usunąć. Od 1990 roku trwają regularne przepychanki polityczno-prawne, które geje (?) z pomnika mają głęboko w d...e. Stoją twardo i nie dają się nikomu posuwać.
Foto: Wikimedia
Zobacz też:
• Pomnik króla z psami