Poczucie humoru było jednym z kryteriów przyjęcia do pracy na ważne stanowiska w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. Już nie jest, bo kancelaria premiera Donalda Tuska była innego zdania.
Do niedawna wśród kryteriów, jakie brano pod uwagę podczas rekrutacji do korpusu służby cywilnej i na wyższe stanowiska w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim, były (zgodnie z przepisami ustawy o służbie cywilnej): doświadczenie zawodowe, wiedza merytoryczna i kompetencje.
Ale dodano do tego także: sposób i ton udzielania odpowiedzi, zachowanie kandydata oraz poczucie humoru. I to właśnie te dodatkowe, pozaprzepisowe kryteria nie spodobały się osobom z Kancelarii Premiera, które przeprowadziły niedawno kontrolę w Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim. Szef kancelarii premiera Tomasz Arabski jest przeciwny stosowaniu tych dodatkowych kryteriów.
Wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec zapytany przez dziennikarza o wyniki kontroli, nie chciał o tym rozmawiać. Jego rzeczniczka poinformowała, że powaga sytuacji wymaga, aby wojewoda nie komentował wyników kontroli przeprowadzonej przez przełożonych.
Komentarz Sadurski.com
• Poczucie humoru (które jak wiadomo ma wiele wspólnego z inteligencją) nie przystoi polskim urzędnikom, a nawet, jak się ukazuje, jest niezgodne z obowiązującymi przepisami. A to oznacza, że również premier Tusk oraz pracownicy jego kancelarii w godzinach pracy MUSZĄ zachowywać się dostojnie, godnie i poważnie. A może za uśmiech są jakieś urzędowe kary? Obcięcie premii pensji, a może nawet zwolnienie z pracy?
Na zdjęciu: czy premier zawsze musi być taki poważny?
Na podstawie: Gazeta Wrocław