Po cholerę się uczyć? Magazyn Forbes opublikował listę amerykańskich milionerów, którzy zdobyli fortuny, mimo że zakończyli edukację na szkole podstawowej. Oto przykłady.
Po lekturze tej listy można sobie zadać pytanie: czy do zdobycia ogromnych pieniędzy (dla wielu ludzi synonimu sukcesu oraz szczęścia) niezbędne jest zdobywanie wiedzy w szkołach i na uczelniach?
Na czele listy magazynu Forbes znajduje się Richard Branson, twórca imperium Virgin. Edukację zakończył w wieku 16 lat, kiedy to rzucił liceum i zajął się swoim pierwszym biznesem. Dwójka na tej liście, to Jay-Z (prawdziwe nazwisko Shawn Carter). Ten słynny raper rzucił szkołę, aby bez reszty poświęcić się temu, co kochał - muzyce.
Na liście znajdują się też m.in. Giselle Bundchen, modelka, zarabiająca aktualnie 25 milionów dolarów rocznie. Jej rodzina żyła w biedzie, więc ona w wieku 14 lat zamiast się uczyć, musiała pracować w supermarkecie. Na szczęście dostrzegł ją tam łowca talentów.
Inni milionerzy na liście Forbesa, to:
- Carl Lindner (potentat przemysłu spożywczego, którego majątek jest szacowany na 1,7 mld dolarów),
- słynny bokser George Foreman (zakończył edukację mając 15 lat),
- juror amerykańskiego Idola Simon Cowell (w wieku 16 lat uciekł z liceum, a obecnie jest producentem muzycznym i telewizyjnym),
- współtwórca Netscape’a Jim Clark, którego majątek obliczono na 900 mln dolarów.
Na podstawie: Puls Biznesu