W czym tkwi tajemnica sukcesów austriackich skoczków narciarskich? Okazuje się, że zatrudnili... profesjonalnego komika.
Kilka lat temu podobno źródłem sukcesów Adama Małysza była bułka z bananem, którą wcinał nasz mistrz. Ale ostatnio to austriaccy skoczkowie odnoszą ogromne sukcesy. Najpierw Puchar Świata, teraz zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver. Skoczkowie z innych krajów jedynie próbują im dorównać. I zachodzą w głowę: co jest źródłem sukcesów podopiecznych trenera Alexandra Pointnera?
Austriak Thomas Morgenstern, jeden ze skoczków twierdzi, że po prostu ciężko trenują. Ale jego kolega z kadry Schlierenzauer zdradził, że wraz z kolegami współpracują z "doradcą humoru". - Mieliśmy dwa kursy z teatralnej improwizacji, a do ekipy włączony został komik. To chyba nam pomogło.
Tajemniczego komika można spotkać na kolejnych konkursach skoków. Jego zadanie, to rozweselanie austriackich skoczków. Jak twierdzą, chodzi o "lekkość w głowie" i spokój psychiczny, a w tym pomaga właśnie śmiech. Dotychczas austriaccy skoczkowie do wielu spraw podchodzili zbyt serio, nie potrafili się zdystansować. Teraz to się zmieniło.
Sposób na dobrą atmosferę przed zawodami sportowymi wprowadza też opowiadanie dowcipów. - Nawet gdy sytuacja nie jest wesoła, taki dowcip potrafi ją rozładować - mówią austriaccy narciarze.
Rysunek: Szczepan Sadurski