Portal Sadurski.com widział to, czego nie chciały zobaczyć inne media. Aktor Cezary Pazura przybył dziś do warszawskiego sądu w związku z reklamą telewizyjną, w której wystąpił... ktoś inny.
Dziś, 17 lutego 2010 r. w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces sądowy o ochronę dóbr osobistych aktora Cezarego Pazury. Po prawie dwóch godzinach z sali rozpraw na sali nr 143 wyszedł uśmiechnięty Cezary Pazura, który podał Leszkowi Blautenbergowi rękę na pożegnanie, życząc mu powodzenia.
Kim jest sobowtór?
Zrzeszony w kilku agencjach artystycznych Leszek Blatuenberg, prywatnie pracownik administracyjny, to sobowtór Cezarego Pazury, ale również wielokrotny polski medalista w zapasach w stylu klasycznym. Jest członkiem klubu Legia Warszawa i prowadzi zajęcia z zapasów i sumo dla dzieci, bierze udział w maratonach i akcjach charytatywnych. W 2005 r. wziął udział w telewizyjnej reklamie supermarketów MarcPol, gdzie wystąpił w dwóch rolach. W prywatnym garniturze zagrał samego siebie na zakupach, zaś w w mundurze żołnierza Księstwa Warszawskiego zagrał (jak to określił na rozprawie, zeznając jako świadek) "warszawskiego cwaniaczka", postać z wyobraźni znudzonej kasjerki marketu. Jak powiedział w sądzie, w klipie nie było żadnych odniesień do ról bądź wizerunku Cezarego Pazury, a producent do reklamy poszukiwał wysportowanych mężczyzn, takich jak on.
Kto tu kogo naśladuje?
Aktor Cezary Pazura, sławę zdobył dzięki filmowi „Kiler” w 1997 roku, a media okrzyknęły go polskim Jimem Carreyem. (Prawdziwy Carrey miał zagrać w amerykańskim remake’u „Kilera”, do którego realizacji jednak nie doszło). Pazurze porównanie do słynnego komika chyba się spodobało, bo w serialu „13 posterunek” grał policjanta, którego mimika i gestykulacja przypominały role Carreya.
Nie było to jedyne aktorskie nawiązanie Pazury do wizerunku znanych ludzi. W komedii „Kiler” wystąpił jako: Jean Reno z „Leona Zawodowca”, Bruce Willis ze „Szklanej Pułapki”, Robert De Niro z „Taksówkarza”. W filmie „Kilerów 2-óch” zagrał... sobowtóra José Arcadio Moralesa. W 2005 roku wystąpił w filmie „Emilia”, gdzie zagrał postać Indiany Dżonsa, korzystając z wizerunku wykreowanego przez Harrisona Forda. Pazura, upodabniając się w filmach do konkretnych osób i wykreowanych nie przez siebie postaci, nie przejmował się tym, że być może narusza czyjeś dobra osobiste.
Co dalej?
Reklama MarcPolu, w której wystąpił przypominający Pazurę Leszek Blautenberg, z powodu słabej oglądalności, została zdjęta z emisji już po dwóch tygodniach. Teraz, dzięki sprawie sądowej, być może stanie się bardzo znana. Pierwsza w Polsce sprawa sądowa z udziałem VIP-a oraz jego sobowtóra, będzie mieć ciąg dalszy. Kolejna rozprawa 22 marca.
• • •
Jeśli inne media nadal będą udawać, że sprawa jest nieciekawa i nikogo nie zainteresuje, o jej ciągu dalszym dowiecie się tylko z Sadurski.com.
• Nasz pierwszy news na ten temat