Najbardziej dziwaczny nekrolog wydrukowany w 21-letniej historii "Gazety Wyborczej" - czyli co ma wspólnego Mamut z telefonowaniem?
Jak ze zdziwieniem zauważył portal Sadurski.com, 10 stycznia 2010 r. "Gazeta Wyborcza" (wydanie warszawskie) opublikowała chyba najbardziej idiotyczny nekrolog w historii istnienia gazety.
Wśród tradycyjnych nekrologów, zawierających typowe słownictwo związane z bólem po stracie zmarłej osoby, typu:
- Wyrazy głębokiego współczucia i słowa otuchy po śmierci...
- Żegnamy z głębokim żalem...
- Na zawsze pozostanie w mojej pamięci...
- Z głębokim smutkiem przyjąłem wiadomość o śmierci...
- Serdeczne wyrazy współczucia z powodu śmierci...
...znaleźliśmy nekrolog (nekrolog?!) o treści: Mamut zadzwoń do mnie czasem! Twój Marcin
Nie czytamy raczej nekrologów w "Wyborczej", więc nie wiemy, czy takie nekrologi są tam normalką. Jeśli to miał być dowcip, to chyba nie spodobał się on pogrążonym w smutku ogłoszeniodawcom nekrologów sąsiadujących z "nekrologiem Mamuta". A generalnie, skoro mamutów nie ma już wśród żywych, mogło to uśpić czujność pracowników "Wyborczej".
• • •
Po pobieżnym przejrzeniu cennika reklam i nekrologów "GW" wywnioskowaliśmy, że koszt tej wielkości nekrologu, kosztował zaledwie 21,60 zł. Za "normalne" ogłoszenie o podobnym rozmiarze, nie będące nekrologiem, należałoby zapłacić znacznie więcej. Więc jeśli ktoś chce zamieścić ogłoszenie np. o treści: Baśka, kocham cię! - aby zaoszczędzić, może rozważyć jego publikację wśród nekrologów. Baśka będzie wniebowzięta!
Na ilustracji: skan tego oryginalnego nekrologu