Został zakuty w kajdanki i stanie przed sądem. Bo sfotografował, jak strażnicy miejscy na służbie łamią prawo.
Strażnik miejski z Łodzi nie cyborg - jeść musi. A skoro pracodawca mu tego nie zapewnia, sam musi sobie zorganizować żarcie.
4 lutego 2001 r. łódzcy strażnicy miejscy musieli być bardzo głodni, bo zaparkowali prawie na skrzyżowaniu. I tym razem to nie oni sfotografowali źle zaparkowany samochód, ale to ich samochód został sfotografowany. Zdjęcia błyskawicznie trafiły do Internetu, jako dowód na łamanie prawa w Łodzi przez tych, którzy prawa winni strzec.
Mówią, że morderca wraca na miejsce zbrodni. Strażnicy wrócili nazajutrz, znów nieprawidłowo parkując. Gdy pojawił się wczorajszy paparazzi, zakuli go w kajdanki, wywieźli na policję, gdzie usłyszał zarzut z artykułu 266 kodeksu karnego: "Kto znieważa funkcjonariusza publicznego (...) w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".
Szkoda, że w Łodzi nie ma już prezydenta Kropiwnickiego, który wszystko nazywał po imieniu. Który strażnika miejskiego grzecznie spytał: "Gdzie masz ch**u czapkę?". Ponieważ już go nie ma, ja grzecznie spytam strażników z Łodzi: Gdzie macie ch**e przepisy?
Szczepan Sadurski
Na zdjęciu: portalowi Sadurski.com udało się sfotografować ten sam samochód straży miejskiej, beztrosko zaparkowany na plaży. Podobno strażnicy prowadzili w okolicach czynności operacyjne, jednak miejscowa ludność zaprzecza. Chłopaki, wstydźcie się.
Sadurski.com radzi:
Obywatelom Łodzi:
1) Ze strażnikami miejskimi rozmawiaj tylko w obecności świadków. I pamiętaj: mają kajdanki.
2) Jeśli zauważysz źle zaparkowany samochód straży miejskiej, wezwij straż miejską, aby założyła blokadę na koło. (Porada bez sensu; widzieliście kiedyś samochód straży miejskiej z blokadą na koło założoną przez straż miejską?)
Radzie miasta:
1) Zmienić przepisy. Każdego, kto fotografuje strażnika miejskiego łamiącego prawo, należy rozstrzelać na miejscu.
Straży miejskiej:
1) Strażnikom zabrać samochody i zaopatrzyć we wrotki (w zimie w łyżwy). Zniknie problem z parkowaniem.
2) Przed służbą każdy patrol zaopatrzyć w kanapki. Bo jak zje, mózg normalnie pracuje.