Drugi poseł PiS który chciałby Jana Pawła II na patrona Stadionu Narodowego w Warszawie, też nie martwi się o finanse. Tymczasem w Gdańsku rusza przetarg na sprzedaż nazwy stadionu budowanego na EURO 2012.
Trwa dyskusja związana z tematem: jak powinien nazywać się budowany obecnie Stadion Narodowy w Warszawie. W marcu posłowie Prawa i Sprawiedliwości przy błysku fleszy i szumie kamer zaproponowali, aby patronem został Jan Paweł II. Trochę później, 7 października, do Narodowego Centrum Sportu wpłynął pierwszy oficjalny wniosek w tej sprawie. To propozycja, aby patronem został... Michael Jackson. - tu news. Ten wniosek wywołał wiele komentarzy w mediach oraz dyskusję na temat potencjalnych patronów i przyszłej nazwy stadionu.
Warszawscy urzędnicy twierdzą, że roczne utrzymanie stadionu będzie kosztować ok. 20 mln zł rocznie. Mówi się o zorganizowaniu przetargu na sprzedaż nazwy stadionu, co pozwoli zmniejszyć tę kwotę.
Jednak wnioskodawcy z Prawa i Sprawiedliwości (w mediach pojawiały się głównie dwa nazwiska posłów: Artura Górskiego i Mariusza Błaszczaka) którzy są za tym, aby patronem Stadionu Narodowego w Warszawie był Jan Paweł II, nie chcą łączyć nazwy (patrona) stadionu z pieniędzmi. Nie biorą pod uwagę tego, że dzięki nazwie zmniejszy się wymieniona już kwota 20 mln złotych. Czyżby przedstawiciele wybrani przez naród mieli w nosie pieniądze wszystkich Polaków, wpłacane w postaci żywej gotówki jako podatki do kasy Rzeczpospolitej? Są szczerymi, żarliwymi katolikami czy może wytrawnymi graczami sceny politycznej, więc ich propozycja Jana Pawła II to zbieranie punktów dla siebie i swojej partii w kolejnych wyborach?
Przypomnijmy - jako pierwszy na nasze pytanie: dzięki czemu i jakie kwoty wpłyną do kasy stadionu w związku z tym, że jego patronem będzie ś.p. Papież-Polak? - odpowiedział poseł Artur Górski. Napisał szczerze i dosadnie: "Co ma piernik do wiatraka?" - tu news
Właśnie otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź od posła Mariusza Błaszczaka, za którą dziękujemy i którą cytujemy poniżej w całości.
• • •
"Występując z inicjatywą nadania Stadionowi Narodowemu imienia Jana Pawła II, z przyczyn oczywistych nie kierowałem się względami ekonomicznymi. Nadanie imienia nie ma bowiem służyć uzyskiwaniu dodatkowych korzyści finansowych dla obiektu, któremu imię to jest nadawane, ale stanowi swoisty symbol i upamiętnienie wydarzenia lub - jak w tym przypadku - osoby.
Biorąc pod uwagę rangę obiektu jakim jest Stadion Narodowy, Jan Paweł II będzie w mojej opinii najlepszym dla niego patronem. Jednocześnie fakt, iż Stadion Narodowy będzie najważniejszym obiektem sportowym w Polsce predestynuje go do upamiętnienia naszego wielkiego rodaka. Nie bez znaczenia jest również to, że właśnie w tym miejscu Papież Jan Paweł II odprawił 17 czerwca 1983 roku pamiętną Mszę Świętą, w której uczestniczyło półtora miliona wiernych.
Jak zapewne Pan wie, pojawiają się również inne propozycje patronów dla Stadionu Narodowego. Żadna z nich nie ma na celu tego, aby właściciel stadionu zyskał dzięki temu w sensie ekonomicznym. Kwestia utrzymania Stadionu i zapewnienia odpowiedniej ilości i wielkości organizowanych na nim imprez jest bowiem rzeczą odrębną od wyboru patrona.
Z poważaniem, Mariusz Błaszczak"
• • •
W Polsce powstało setki, jeśli nie tysiące miejsc upamiętniających Jana Pawła II, a ich usytuowanie nie zależało od tego, czy w pobliżu odprawił mszę. Gdyby to miało jakieś znaczenie, prawie żadne z tych miejsc by nie powstało. Zatem argument, że w pobliżu miejsca, gdzie papież odprawił mszę powinno być coś, co jest jego imienia (czyli np. stadion), nie jest rozsądnym argumentem; jest wręcz wyjątkiem.
A jak będzie w Gdańsku?
Budowany obecnie na EURO 2012 nowy stadion piłkarski w Gdańsku, będzie gotowy w pierwszym półroczu 2011 roku. 1 grudnia 2009 r. rozpocznie się przetarg na jego oficjalną nazwę. Zainteresowane firmy mogą składać swoje oferty do 9 grudnia, a przetarg zostanie rozstrzygnięty już przed świętami Bożego Narodzenia. W przetargu na nazwę stadionu nie może wziąć udział każda firma, lecz taka, która ma odpowiednio wysoki dochód i dobrze kojarzy się mieszkańcom.
Najważniejszym kryterium wyboru nazwy stadionu NIE będzie cena. Nazwa stadionu ma być zbieżna z polityką wizerunkową miasta. Nie może ona zawierać treści prześmiewczych oraz źle się kojarzących. W nazwie ma też wystąpić słów "arena". Umowa zostanie podpisana na 5 lat, do końca 2014 roku.
Szacuje się, że utrzymanie stadionu będzie kosztować ok. 10-12 milionów złotych rocznie, jednak kwota uzyskana ze sprzedaży nazwy najprawdopodobniej będzie mniejsza. Resztę pokryją podatnicy.
• • •
Na koniec pytanie: czy w Warszawie zostanie wybrana opcja racjonalna i ekonomiczna - czyli zostanie zorganizowany podobny przetarg jak w Gdańsku, czy zwycięży opcja religijno-polityczna, nie mająca nic wspólnego z ekonomią - okaże się za jakiś czas.
Tekst: Szczepan Sadurski, satyryk
Na zdjęciu: postępy budowy warszawskiego stadionu śledzi kamera internetowa znajdująca się na: www.stadionnarodowy.org.pl
• Tu komplet newsów na temat przyszłej nazwy Stadionu Narodowego w Warszawie oraz ankieta: Kto powinien zostać jego patronem?