Anegdotę związaną z twórczością znanego karykaturzysty Grzegorza Szumowskiego cytujemy za kwartalnikiem "Moda & Styl".
Fotografik Zenon Żyburtowicz (członek SPAK) prowadzi w kwartalniku Moda & Styl kolumnę "Żyburtowicz prezentuje". W numerze Wiosna 2008 znajdujemy prezentację Grzegorza Szumowskiego (zdjęcie, biografia, 2 rysunki oraz anegdota). Cytujemy fragment tej anegdoty.
W Niemczech odbywał się proces kanibala - sprawcy wstrząsającej zbrodni. Redakcja (...) relacjonując przebieg tego procesu, potrzebowała zdjeć. Niestety, nie można było publikować fotografii świadków w nim uczestniczących. Zwrócono się więc do Grzegorza Szumowskiego z prośbą o wykonanie portretu jednej osoby będącej uczestnikiem owych wydarzeń. Przez telefon opisano jak mniej wiece wygląda ta osoba, używając dośc ogólnikowych określeń. Zamówienie nosiło znamiona wykonania portretu pamięciowego. Jako że Grzegorz nie praktykował w wykonaniu takich zleceń, z wielkimi obawami zabrał sie do malowania. Nazajutrz portret był gotowy. Zeskanowany, trafił do redakcji i następnego dnia ukazał się w gazecie. Około południa Grzegorz odebrał telefon z redakcji. - Panie Grzegorzu, czy pan zna osobę, która pan namalował? - Szumowski wielce zdziwiony stanowczo zaprzeczył, ale dopytywał się w czym rzecz. - Panie Grzegorzu - odpowiedział redaktor z drugiej strony słuchawki - bo osoba, która panu opisywaliśmy, wygląda dokładnie tak, jak ją pan namalował.
Grzegorz Szumowski, rocznik 1946. Debiutował w Przekroju (1972 r.), współpracował z wieloma tytułami prasowymi. Na potrzeby kilku szopek noworocznych w TVP projektował podobizny polityków, z których wykonano maski. Jest laureatem wielu konkursów rysunku satyrycznego (zwyciężał w Belgii, Niemczech, Hiszpanii, Turcji i USA). Projektuje okładki do książek, ilustruje książki. I oczywiście maluje karykatury.
Na zdjęciu: Grzegorz Szumowski, foto: Sadurski Zobacz też: • Rysowanie karykatur na żywo podczas imprez
|