"Gazeta Wyborcza" w dodatku "Wysokie Obcasy" opublikowała obszerny tekst na temat Ha-Gi czyli Hanny Gosławskiej (1915-1975), autorki rysunków humorystycznych. Cytujemy kilka fragmentów - ciekawostek z jej życia.
• Na studiach rysowali nagiego męskiego modela. Hanka była czerwona ze wstydu, wszyscy pękali ze śmiechu. Po zajęciach zostawiali rysunki w pracowni - Hanka obracała swój do ściany. Potem wszyscy właśnie ten zakryty akt chcieli zobaczyć.
• Kiedyś się z tobą ożenię - powiedział do niej Eryk Lipiński, gdy miała 12 lat. On był osiem lat starszy. Mieszkali obok siebie we wsi Zielonka pod Warszawą. Eryk przyjaźnił sie z jej bratem.
• W Warszawie Eryk najpierw zaczął przychodzić do nich do domu na "obiady domowe" - bo matka Hanki dorabiała, gotując obiady dla studentów. Potem wynajął pokój sublokatorski w ich domu. (...) Wyszli rano niby po bułki. Eryk wcześniej zamówił w urzędzie termin. Byli tylko oni i świadkowie. Hanka w czerwonym kostiumie. Wrócili do domu z bułkami.
- Gdzie byliście tak długo? - zapytała mama Hanki.
- Wzięliśmy ślub.
(...) Afera była w rodzinie wielka. Bo kto widział - taki ślub?!
• Wymyśliła bohaterów o nazwisku "Karpuszko". Rysowała ich perypetie tak często, że wszystkie postaci Ha-Gi zaczęto nazywać "Karpuszkami", a ją - "panią Karpuszko". Pewnego dnia do "Szpilek" nadszedł list - pisał emerytowany sędzia z Łodzi Adam Karpuszko. Oburzony! Żądał, aby Ha-Ga przestała używać jego nazwiska, bo znajomi sądzą, że to o nim. Jako że w redakcji nie potraktowano go poważnie, Adam Karpuszko poszedł do sądu, zażądał odszkodowania. Ostatecznei skargę oddalono. Ale Ha-Ga już potem zrezygnowała z "Karpuszki".
• "Chcesz wiedzieć co jest modne? Zajrzyj do rysunków Ha-Gi" - mówiło się. Bo jej paniusie ubrane były podług najnowszej mody.
- Zawsze miała żurnale zagraniczne, oglądałam je u niej - pamięta Beata Tyszkiewicz. Prosto z Paryża już w latach 50. dostawała świeżutkie numery "Elle". (...) Miała prenumeratę w prezencie, zamówił ją dla niej francuski rysownik Jean Effel, gdy w 1956 r. pojechała do Paryża odebrać nagrodę za plakat. (...) Sama ubierała się niezwykle elegancko.
Fragmenty tekstu Violetty Szostak. Rysunek: Ha-Ga.
Obecnie (maj 2008) w Muzeum Karykatury w Warszawie trwa wystawa rysunków Ha-Gi.