Od 12 stycznia 2008 w Domu Kultury "Działdowska" w Warszawie można będzie oglądać wystawę słowackiego rysownika Kazo Kanala, prezesa Słowackiej Unii Karykaturzystów SUK.
Kilkadziesiąt prac Kazo Kanala znajdzie się na wystawie w Galerii Młynek Domu Kultury Działdowska (Warszawa, ul. Działdowska 6). Wystawa potrwa między 12 stycznia a 5 lutego 2008 i można ją będzie oglądać od poniedziałku do piątku, w godzinach 8-21 i w soboty w godzinach 10-18. Na wystawę zaprasza Instytut Słowacki w Warszawie oraz Dom Kultury "Działdowska". KAZO KANALA - plastyk, karykaturzysta, ilustrator, organizator wystaw. Urodził się w 1946 roku w Šahach. Studiował architekturę w Bratysławie. Jest autorem projektów plastycznych do 36 filmów animowanych (Wodnik Rybka, Figlarz Łupinka, Papierowa Kika, Pod zieloną górką...) • Publikował w dziennikach: Smena, Expres, w tygodniku humorystycznym Roháč i wielu innych. • Jest założycielem i prezesem Słowackiej Unii Karykaturzystów, prezesem FECO – Slovakia oraz członkiem honorowym Brazylijskiego Stowarzyszenia Karykaturzystów. • Od roku 1993 zorganizował wystawy rysunku satyrycznego członków SUK w następujących miastach: Ayr, Ankara, Berlin, Bukareszt, Praga, Londyn, Oostende, Osaka, Istambuł, Warszawa, Wiedeń, Sofia, Varna, Braile, Ostrava, Calarasi, Znojmo, Seul, Tarnów, Gabrovo, Constanc, Pazarždik, Brugg, Recife, Teresinie, Saint Just le Martel, Moskwa, Esslingen, Lipsko, Kraków, Spiska Nowa Wieś, Nitra, Kremnica, Komarno,
Kornel Földvári na temat Kazo Kanala: • Bojowo najeżona broda, przenikliwe spojrzenie, bohaterska postawa – widzimy go niemal na mostku kapitańskim jednej ze smoczych łodzi dawnych wikingów. Ale obchodzący jubileusz Kazo Kanala (ur. 15.08.1946 r.) dzieli z nimi nie tylko marzenie o nieznanych dalach. Nie tylko za siebie, ale przede wszystkim w imieniu swoich kolegów zatyka w różnych miejscach świata flagę słowackiej karykatury - bez walki i topora wojennego, jedynie z radosną linią i wyzwalającym śmiechem. Również za cenę czasu, który mógłby poświęcić na własną twórczość, tylko w tym roku o jakości naszego humoru przekonał Wiedeń, Regensburg i dwukrotnie Pragę. Po śladach organizowanych przez niego wystaw można by było narysować szczegółową mapę świata od Tokio przez Warszawę aż po Recife.
Kanala to kunsztowny rysownik, jego klasycznie czysta linia jest cichą reminiscencją architektury, którą niegdyś studiował. Za jego ironicznym gestem kryje się wrażliwy, pełen humanistycznych odczuć człowiek. Większość jego rysunków operuje mową symboli, które nie przestają nas zaskakiwać oczywistością, z jaką przenikają pod powierzchnię faktów i w zetknięciu z narastającym potępieniem człowieka i społeczeństwa nieraz balansują na krawędzi surrealizmu. Nadciśnienie obaw i apokaliptycznych przeczuć w sposób nieuchronny prowadzi do ekspresyjnego stenograficznego zapisu z kilku gorączkowo poprzeplatanych i faliście powyginanych krzywych.
Ten rysujący filozof nie przestaje polować na nonsensy życia. Odnajduje je w gorączkowych zmaganiach współczesnego człowieka, ale również w zupełnie realnych sytuacjach, w przypadkowej konfrontacji elementów, które same w sobie wcale nie są śmieszne. I, paradoksalnie, poszukuje jednocześnie cudownej formuły harmonii, którą przekonująco wyraziłby dysharmonię świata. Jeszcze wielu takich rysunków, drogi Kazo. Prawdopodobnie wyrażę tu życzenia również całych zastępów pozostałych gratulantów – klasycznym "Ad multos annos!".
Ilustracja: rysunek Kazo Kanala
Zobacz też: • Wszystko o: rysunek satyryczny |