Calvin i Hobbes - nasza recenzja O wyższości "Calvina i Hobbes'a" nad innymi shortami prasowymi (paskami komiksowymi)
Od pewnego czasu Klub Świata Komiksu raczy polskiego czytelnika historiami Billa Vattersona, z cyklu wspomnianego w tytule. Przy czytaniu Calvina niejeden czytelnik dostanie niebezpiecznego ataku śmiechu, bowiem historia stworzona przez Pana Billa często zwala z nóg i moim zdaniem tak ma się do np. Garfielda jak pięść do nosa. Przy rozleniwionym kocie czasem się uśmiechnę lub zaśmieję. Inaczej jest przy Calvinie.
Niejednokrotnie nie mogę wyjść z podziwu dla małego nieznośnego chłopca i jego nieograniczonej fantazji. Ten kilkulatek zamienia się nagle w tyranozaura, aby w następnym shorcie zostać nieustraszonym astronautą Spiffem, dzielnie stawiającym czoło kosmicznym potworom. Do tego dochodzą niezliczone przygody z ożywionym (za pomocą wyobraźni Calvina) maskotką, tygryskiem Hobbesem. Short–strip ma swoje (oby!) odwieczne miejsce w wielu gazetach. W większości te historyjki są przez redaktorów i rysowników traktowane na odwal się, to tzw. zapchajdziury. Tak nie można powiedzieć o komiksach Billa Vaterssona. Wyobraźnia tego amerykańskiego rysownika często nie mieści się w przepisowych trzech lub czterech kadrach. Stąd rozrośnięcie się shortu do nawet 12 kadrów, co zajmuje więcej miejsca niż przepisowy prasowy pasek, a co za tym idzie, przygody Calvina muszą się znaleźć w osobno wydanej książeczce.
Co do sposobu rysowania: Bill Vatterson maluje tuszem i cienkim pędzelkiem odważnie i zamaszyście. Tę "energię" widać wyraźnie przy oddaniu ruchu, wściekaniu się bohaterów, wszelkiego rodzaju onomatopejach. Aż dziw, że nie przerobiono tej serii na film animowany. Wyszedłby jak nic "hicior" dla maluchów i ich rodziców.
Recenzja: Jarosław Marcin Chudzik
Klub Świata Komiksu. Seria: Calvin i Hobbes . Cena: 24,90 zł Na ilustracji: bohaterowie komiksu. |