Zakończył się I Jurajski Plener Karykaturzystów w Hucisku (Jura Krakowsko-Częstochowska). Jak było?
Ruiny kilku zamków (m.in. w Ogrodzieńcu i Olsztynie k. Częstochowy i jednego odrestaurowanego (Bobolice) odwiedzili uczestnicy kilkudniowego pleneru, który zakończył się 27 sierpnia 2011 r. Siedzibą wypadową do zwiedzania malowniczych krajobrazów Jury był hotel Orle Gniazdo w Hucisku. Bawili się tu oraz pracowali rysownicy: Henryk Cebula, Szczepan Sadurski, Jarosław Wojtasiński, Sławomir Łuczyński, parodysta Waldemar Ochnia oraz rysownik Wiesław Lipecki, który jako organizator czuwał nad tym, aby wszystko wypadło jak najlepiej.
Uczestnicy pleneru odwiedzili też m.in. Ruchomą Szopkę Olsztyńską, zwaną też Jurajskim Betlejemowem w Olsztynie koło Częstochowy oraz atrakcje turystyczno-krajoznawcze, m.in. Okiennik Duży i Jaskinię Głęboką. Spotkali się z burmistrzem Myszkowa Włodzimierzem Żakiem w jego gabinecie, opowiadając o ciekawostkach związanych z ich pracą.
Podsumowaniem pleneru był wernisaż wystawy prezentującej prace satyryczne, nawiązujące tematem do atrakcji Jury, a także akumulatorów (gdyż jednym ze sponsorów był ich producent). Poza wspomnianymi już rysownikami, na wystawie pokazano także prace Tomasza Wołoszyna, Dariusza Pietrzaka i Michała Graczyka. Uczestników pleneru odwiedzili też inni rysownicy: Robert Szecówka, Andrzej Lichota i Sławomir Lizoń.
Wymienieni artyści, to członkowie Stowarzyszenia Polskich Artystów Karykatury, a równocześnie także Partii Dobrego Humoru, więc ich kilkudniowe spotkanie było wesołe, wypełnione m.in. niezliczoną liczbą anegdot i dowcipów, niekoniecznie rysunkowych. Pogoda była słoneczna, wręcz tropikalna, więc nie doszedł do skutku mecz piłkarski. Ale koszulki Dobrego Humoru, z hasłem "Śmiej się z nami" i tak powędrowały do satyryków. A to oznacza, że podczas jednego z kolejnych plenerów wesoły, piłkarski mecz powinien się odbyć!
Jak czytamy w katalogu wystawy, sponsorami pleneru byli: Burmistrz Miasta Myszkowa, LOXA, hotel Orle Gniazdo, SERIX, Krisbut i VIG.
Jest wielce prawdopodobne, że za rok odbędzie się drugi Jurajski Plener Karykaturzystów.
Dziesiątki znakomitych prac uwieńczyło zakończony właśnie I Jurajski Plener Karykaturzystów, w którym wzięło udział wielu najpopularniejszych polskich artystów zajmujących się satyrą rysunkową. Kilkudniowy pobyt w okolicach Myszkowa okazał się nadzwyczaj inspirujący, bo i tematów tu wiele, a rysownicy wspaniali – znani w kraju i za granicą, z bogatym dorobkiem, prestiżowymi nagrodami. Jura w karykaturze – tego w istocie jeszcze nie było.
Prace, które stały się pokłosiem pleneru wyróżniają się kunsztem i pomysłowością i pokazują Jurę w innej, nieznanej wcześniej szacie. Karykatura jest sztuką trudną ze względu na swój minimalizm. To nie obraz emanujący skrawkiem treści z każdego miejsca płótna; nie jest to ani bogaty pejzaż, ani wzniosły portret, ani porywająca abstrakcja. Nic z tych rzeczy. W rysunku satyrycznym liczy się znaczenie – jako podstawowy element interakcji z odbiorcą. Nie chodzi więc o sprowokowanie zachwytu nad formą dzieła lub wywołanie mglistych odczuć estetycznych. Celem rysownika-satyryka jest jasność przekazu jako efekt głębokiej obserwacji i kojarzenia pozornie odległych przedmiotów lub pojęć. Satyra rysunkowa jest swego rodzaju miniaturą malarską, ostrą i ciętą ekspresją, otwierającą przed nami to, co na co dzień nie zawsze widoczne. Artyści, potrafiący tę minimalistyczną technikę stosować z wyszukaną wirtuozerią, przebywali na Jurze kilka dni, a to, co po sobie zostawili mówi coś więcej o tym terenie niż popularne przewodniki. I dlatego finalny efekt Pleneru jest tak fascynujący. To nic innego jak Jura w krzywym zwierciadle, Jura od podszewki, Jura jakiej nie znamy.
I Jurajski Plener Karykaturzystów odbył się w dniach 22-26 sierpnia 2011 roku. Pomysłodawcą i organizatorem był rysownik z Myszkowa Wiesław Lipecki. Nie udałoby się jednak doprowadzić wszystkiego do końca, gdyby nie pomoc burmistrza Myszkowa, hotelu Orle Gniazdo, firm Krisbut, VIG i Serix oraz Głównego Patrona imprezy – producenta akumulatorów Loxa. Dość powiedzieć, że działalność tej ostatniej firmy stała się inspiracją do specjalnego, dodatkowego tematu – „Bezpieczne usuwanie zużytych akumulatorów”.
Nieczęsto zdarza się nam obcować z artystycznym ujęciem otoczenia, w jakim zanurzeni tkwimy dzień po dniu. I Jurajski Plener Karykaturzystów sprawił, że na Jurę można teraz spojrzeć przez pryzmat rysunkowego aforyzmu i dzięki umiejętnościom i wyobraźni satyryków dostrzec związki rzeczy, o jakich dotąd nawet się nie śniło. Marcin Pilis