SLD chce zmiany art. 196 kodeksu karnego. Czy satyrycy będą mieli lepiej? [film]
"Kto obraża uczucia religijne innych osób (...) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2" - to fragment wspomnianego wyżej, obecnie obowiązującego przepisu. Nakazuje on ścigać z urzędu (przez prokuraturę) każdego, kto obraża uczucia religijne. SLD chce, aby odbywało się to na wniosek "obrażonych", a wniosek w tej sprawie wkrótce wpłynie do Sejmu. Wbrew pozorom, może to oznaczać więcej pracy dla prokuratury oraz większe kłopoty osób tworzących satyrę, np. w internecie, także rysowników satyrycznych i karykaturzystów oraz innych twórców satyry.
Obraza uczuć religijnych - to bardzo delikatny i subiektywny temat. Bo każdego obraża co innego. Niżej podpisany nie raz otrzymywał e-maile od osób, które po obejrzeniu rysunku satyrycznego, którego bohaterem był ksiądz Tadeusz Rydzyk lub który nawiązywał do prowadzonego przez niego Radio Maryja. Odbiorcy takiego rysunku satyrycznego ze wzburzeniem pisali, że zostały obrażone ich uczucia religijne.
Po zmianie prawa według pomysłu SLD nie wykluczone, że prokuratury zostaną zalane wnioskami od osób twierdzących, że np. rysunek satyryczny umieszczony na prywatnym blogu, obraził ich uczucia religijne. I nie chodzi o obrazoburcze szydzenie z symboli tej czy innej religii. Każdy, komu nie spodobała się np. karykatura T.Rydzyka i napisze do prokuratury, że obraziła ona jego uczucia religijne, będzie czekał na wyjaśnienie sprawy przez prokuraturę.
Trzeba mieć nadzieję, że prokuratury będą podchodzić do tych spraw bardziej trzeźwo niż osoby, których uczucia religijne są obrażane co chwila, z nawet najdziwniejszych powodów... • Szczepan Sadurski
Na ilustracji: Wystarczy, że znajdzie się jedna osoba, która napisze do prokuratury, że ten rysunek obraża jej uczucia religijne...
Poniżej: animacja z rysunkami o krzyżu przed Pałacem Prezydenckim