Redakcje tygodników "NIE" oraz "Fakty i Mity" przepraszają za satyryczne okładki, które po katastrofie pod Smoleńskiem mogą urazić.
Katastrofy lotniczej, w której zginął prezydent Lech Kaczyński i 95 innych osób nie można było przewidzieć. Nie można też było zmienić treści czasopism, które przygotowano przed katastrofą i które ukazały się w sprzedaży już po niej. A odbiór opublikowanych materiałów przed i po katastrofie jest całkiem inny.
Na okładce "Faktów i Mitów" opublikowano rysunek siedzącego okrakiem na samolocie posła Przemysława Gosiewskiego z łopatą w ręce, a nad rysunkiem tytuł: Lotnisko odkrywkowe.
Na czołowym miejscu okładki "NIE" znalazły się dwa tytuły: "Mały Katyń" oraz "Katastrofa prezydenta K.", a na drugiej stronie opublikowano felieton "Katastrofa prezydenta K.".
Obecnie wygląda to jak makabryczny żart, jednak materiały te, będące przypadkowym zbiegiem okoliczności, a równocześnie odczytywane przez niektórych jako złowróżbna przepowiednia, trafiły do druku przed katastrofą.
Obie redakcje otrzymały wiele sygnałów od oburzonych czytelników i bardzo szybko na swoich stronach internetowych umieściły wyjaśnienia oraz przeprosiny.
Na ilustracji: fragmenty okładek obu tygodników