Nie tylko organizatorzy konkursu wybrali "Rysunek Roku". Cztery dni później zrobili to również jurorzy, zaproszeni przez tych organizatorów.
W Polsce odbywają się dwa konkursy piękności: Miss Polonia i Miss Polski. Ale są to konkursy, których organizatorzy ze sobą konkurują, poza tym oba konkursy mają dwie inne nazwy i logotypy. Ale oto doczekaliśmy jeszcze większego absurdu: w ciągu czterech dni wyłoniono aż dwa "Rysunki Roku", i to w ramach tej samej imprezy.
Najpierw, 11 marca organizatorzy konkursu wręczyli własną nagrodę "Rysunek Roku", informując: "Organizatorzy (...) przyznali ten tytuł za „rysunek, który wzbudził w roku 2009 najwięcej emocji i budzi je również w roku 2010”. 15 marca ci sami organizatorzy zaprosili jurorów, którzy zdecydowali, że: "Jury (...) postanowiło wyróżnić (...) Najlepszy Rysunek Roku 2009".
To chyba pierwszy taki przypadek, gdy jurorzy postanowili konkurować z organizatorami, wyłaniając nagrodę o tej samej nazwie.
O wręczeniu własnej nagrody za "Rysunek Roku" organizatorzy poinformowali jeszcze zanim zebrało się jury, a nagroda jurorów "Rysunek Roku" została utajniona na prawie miesiąc. Wystarczająco dużo czasu, aby znaleźć wytłumaczenie o co w tym wszystkim chodzi, czyli po po co organizatorom tej samej imprezy, dwie nagrody o tej samej nazwie.
O tym, czy nagroda od organizatorów za "Rysunek Roku" oraz nagroda jurorów za "Rysunek Roku" pokrywają się, wkrótce się dowiemy. Jeśli jednak jurorzy (m.in. redaktorzy naczelni "Newsweeka" i "Super Expressu") wykazali się niezależnością i nie dali się zmanipulować organizatorom, ich decyzja jest inna, więc będziemy mieli dwa "Rysunki Roku". Istny Festiwal Humoru!