Czy konkurs "Rysownik Roku" będzie kolejną porażką blogerów-skandalistów, skłóconych ze środowiskiem rysowników satyrycznych?
Portal satyryczny Sadurski.com nie komentuje sensacyjnych plotek właścicieli blogu, który z racji zawartości zwany jest przez niektórych "Pudelkiem dla rysowników" - tu przykład. Nie komentowaliśmy nawet, gdy prowadzili idiotyczną "rysunkową akcję" propagującą pedofilię, co podobno miało pomóc reżyserowi Romanowi Polańskiemu. Dziś wyjątkowo skomentujemy coś, co chyba nie jest kolejnym infantylnym pomysłem rysowników-blogerów czy ich kolejną plotką, ale czymś, co ma się wydarzyć w rzeczywistości. Otóż wymyślili oni sobie, że zorganizują konkurs o nazwie "Rysownik Roku" dla rysowników prasowych. Czy można wróżyć temu przedsięwzięciu sukces?
Już fakt organizacji takiego konkursu przez osoby nie mające autorytetu w środowisku twórców do których kierowany jest konkurs, budzi zdziwienie. Bo nie zakładamy, że w konkursie organizowanym przez osoby od dawna skłócone ze środowiskiem rysowników satyrycznych (trwające obecnie dwa procesy sądowe między nimi a Stowarzyszeniem Polskich Artystów Karykatury) wezmą udział rysownicy wielokrotnie przez nich "obrzucani błotem". Nie weźmie na przykład udziału rysownik prasowy, który 24 marca 2007 r. w Muzeum Karykatury w Warszawie o mało nie dostał w twarz od jednego z (obecnych) organizatorów konkursu "Rysownik Roku", na co dzień rysownika "Super Expressu". W wyniku zajścia, agresywnego blogera-rysownika z "Super Expressu" i jego kolegę z "Newsweek Polska" spisała policja, a wkrótce obu wyrzucono dyscyplinarnie ze stowarzyszenia karykaturzystów. Czy w tym konkursie weźmie udział którykolwiek z kilkudziesięciu rysowników prasowych, którzy na własne oczy widzieli to żenujące, chuligańskie zajście? Jest oczywiste, że nie.
Zapewne w konkursie "Rysownik Roku" wezmą udział twórcy związani z firmą rysowników-blogerów, więc frekwencja będzie porównywalna z konkursem organizowanym w jednej z klas podstawówki. Nie pomogą nazwiska jurorów (nie są oni fachowcami w dziedzinie rysunku satyrycznego czy satyry), nie pomogą najwspanialsi patroni medialni. Konkurs na "Rysownika Roku" będzie konkursem na "Rysownika Agencji" i byłoby uczciwiej tak właśnie nazwać ten konkurs już na starcie.
Powstaje pytanie: jaki mają interes m.in. Wojciech Maziarski, Mariusz Ziomecki, Jacek Utko, Sławomir Jastrzębowski, kabaret Chyba i różne media w promowaniu prywatnego biznesu blogerów-skandalistów, na widok których na drugą stronę ulicy ucieka z obrzydzeniem nawet dyrektor Muzeum Karykatury? - tu link
Współorganizatorem konkursu "Rysownik Roku" wraz z wymienionymi wyżej blogerami-skandalistami jest Centrum Sztuki Impart z Wrocławia. Gratulujemy.
• • •
Każdy, kto ma nadzieję, że konkurs będzie uczciwy, może wysyłać 20 rysunków (takich, które w zeszłym roku zostały gdzieś opublikowane) na e-mail lub adres jednego z blogerów-skandalistów. On je najpierw przejrzy, choć oficjalnie nie jest jurorem. A poza tym nazwa "Rysownik Roku" jest ordynarnie ściągnięta z czegoś, co już wcześniej było - tu link.
Na ilustracji: fragment zaproszenia do wzięcia udziału w konkursie. Blogerzy-organizatorzy jak widać, z góry zakładają, że poziom konkursu będzie do d..y. I po raz kolejny pokazują, gdzie tak naprawdę mają rysowników prasowych.