Humor • Rozrywka • Dowcipy Ciekawostki • Satyra • Skandale • Polski portal satyryczny  humor   newsy   kontakt do Sadurski.com
dowcip,dowcipy,humor,sms,polski,polskie,gry,flash,galeria rysunku,rysunki,rysunek satyryczny,serwis
Dziś jest: środa, 29. marca 2017 r.
szukaj:
  w:
Dodaj do Ulubionych!
Pół miliona wizyt co miesiąc :-) Codziennie nowości - satyryk Szczepan Sadurski zaprasza.
Polonia. Podróże. Rozrywka.

Newsy
Komentarze satyryczne. Rozrywka i humor. Ciekawostki i anegdoty. Satyra i satyrycy.

 

Satyra Absurdy Ciekawostki
Partia Dobrego Humoru - Good Humor Party
Szczepan Sadurski
Kabarety Satyrycy Śmiech
Rysunek satyryczny Karykatura
Komiksy
Najnowsze / Najpopularniejsze / Losowy news / Dodaj newsa / RSS
Tu jesteś: Newsy / Rysunek satyryczny Karykatura
Wyszukaj w treści i słowach kluczowych:

Rysunek satyryczny Karykatura

Plagiat rysunkowy czy nie plagiat 2009-07-18
Plagiat rysunkowy czy nie plagiat

Co jakiś czas w światku rysowników wybucha bomba: nagle ktoś komuś zarzuca plagiat. Skomplikowane sytuacje związane z tym tematem, próbuje wyjaśnić Szczepan Sadurski.

"Plagiat oznacza – w języku potocznym – kradzież utworu lub pomysłu. Plagiatem jest przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu" - to jedno ze zdań definicji słowa plagiat na Wikipedii.

Co jakiś czas w światku rysowników satyrycznych pojawia się pytanie: czy jakiś rysunek jest plagiatem rysunku innego autora, stworzonego wcześniej, czy tylko jest przypadkowo podobny. O ile doświadczeni rysownicy profesjonalni podchodzą do takiej sytuacji rozsądnie, bo wielokrotnie zetknęli się z nią, i nie wysuwają pochopnych wniosków w stosunku do innych twórców, o tyle niektórzy amatorzy podchodzą do niej bardzo emocjonalnie. Nagle okazuje się, że pomysł, który według młodego, początkującego twórcy jest niezwykle odkrywczy i nieprawdopodobnie oryginalny, w trochę innej postaci, pojawia się u innego rysownika. O ile taki pomysł jest rzeczywiście bliski "pierwowzorowi", a autor rysunku upublicznionego w terminie późniejszym także jest amatorem, w dodatku miał dostęp (widział) upubliczniony wcześniej rysunek, można domniemywać, że możemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju zapożyczenia czy plagiatu.

Obecne możliwości publikacji rysunku satyrycznego w internecie powodują, że każdy rysunek opublikowany w sieci, jest ogólnodostępny (co jednak nie znaczy, że z chwilą jego pokazania na www KAŻDY go zna). Czyli każdy może go zobaczyć i celowo lub nieświadomie "pożyczyć" sobie jego pomysł, lub mówiąc potocznie: "zerżnąć pomysł".

Niektórzy amatorzy (mam nadzieję, że nikogo nie urażę określeniem: amator) są bardzo czuli na punkcie swojej twórczości i zdarza się, że zarzucają komuś plagiat. Nie tylko innemu amatorowi, ale także rysownikom profesjonalnym. Co więcej - pełni wzburzenia, żądają od profesjonalnych rysowników wyjaśnień, dlaczego splagiatowali rysunek i pytają jak profesjonalny rysownik zamierza "wybrnąć z sytuacji". Zdarza się, że amator, którego nazwiska poza bardzo wąską grupką osób  nie zna, bo w żadnej redakcji gazety jeszcze nic nie opublikował, zarzuca profesjonalnemu rysownikowi "nieudolność w przerysowywaniu rysunku" i z wyższością informuje, że istnieje coś takiego, jak prawo autorskie. A nawet zarzuca wprost: "Wykorzystał pan pomysł, który już dawno został opublikowany", żąda przeprosin, rekompensaty, na dokładkę strasząc... prawnikiem.

Drodzy amatorzy! Szczególnie sytuacji, gdy rysownik komentuje aktualne wydarzenia (czerpiąc tematy z rzeczywistych wydarzeń oraz osób), istnieje prawdopodobieństwo podobnego ujęcia tego samego tematu przez dwóch (lub więcej niż dwóch rysowników). Poza tym - to nie jest tak, że profesjonalny rysownik zanim cokolwiek stworzy, przetrząsa setki czy tysiące internetowych stron, przegląda tysiące czy dziesiątki tysięcy rysunków wielu autorów, szukając w nich "natchnienia" do własnego rysunku.

W ostatnich tygodniach, w ogólnopolskiej prasie, kilkukrotnie widziałem rysunki satyryczne, których autorzy podeszli do tematu bardzo podobnie, jak ja. Nie przyszło mi jednak na myśl, aby w związku z tym zarzucać któremuś z nich plagiat tylko dlatego, że rysunek był bardzo podobny do mojego, opublikowanych kilka dni czy tygodni wcześniej. Co więcej - taka nerwowa reakcja mogłaby tylko ośmieszyć mnie przed innym profesjonalnym rysownikiem. Dlatego tym bardziej uczulam amatorów, aby nie nie reagowali nerwowo w podobnych sytuacjach, przynajmniej wobec rysowników profesjonalnych. Bo oni na swoją zawodową pozycję i nazwisko pracowali przez wiele lat - nie po to, aby wśród tysięcy własnych rysunków nagle pojawił się "plagiat". W jednej z książek z karykaturami o Lechu Wałęsie, opublikowano mój rysunek i rysunek Henryka Sawki, oba bardzo podobne. Nigdy ten temat nie pojawił się w naszych rozmowach. I słusznie, bo po co? Po prostu wpadliśmy na ten sam pomysł.

Swojego czasu Eryk Lipiński opowiedział anegdotę związaną z pracą w redakcji "Szpilek" sprzed kilkudziesięciu lat. Otóż zlecono kilku znanym rysownikom stworzenie rysunku na temat broni chemicznej. Wyznaczonego dnia w redakcji stawili się rysownicy ze swoimi najnowszymi dziełami. Każdy z nich przyniósł do redakcji bardzo podobny rysunek: armatę, mającą w lufie probówkę.

Podobny przykład, sprzed kilkunastu lat. Rysownicy współpracujący z "Dobrym Humorem" co miesiąc przysyłali pocztą rysunki na zadany temat. Gdy wybierałem rysunki do numeru z dowcipami o żołnierzach okazało się, że trzech rysowników, którzy na pewno nie znali się osobiście, stworzyło prawie identyczne rysunki. Prawie, bo każdy z nich miał swój charakterystyczny styl, ale pomysł każdego z tych trzech rysunków był identyczny. Postanowiłem nie opublikować żadnego, bo dwóch pozostałych dziwnie czułoby się, widząc w druku swój (swój?) pomysł, narysowany ręką kogoś innego.

Kolejny przykład, z ostatnich miesięcy, (patrz: ilustracja niniejszego tekstu). Rysunki nadesłane na jeden z międzynarodowych konkursów rysunku satyrycznego. Nie sposób podejrzewać, aby rysownicy z różnych krajów z jakiegoś powodu zmówili się i wysłali na konkurs bardzo podobne do siebie, można by rzec - te same pomysły.

Jeszcze jeden przykład sprzed kilkunastu lat. Do redakcji ogólnopolskiej gazety trafił fax od konkurencyjnej gazety informujący, że opublikowany rysunek jest plagiatem rysunku satyrycznego opublikowanego kilka tygodni wcześniej. Sądowa sprawa wisi na włosku, rysownik oskarżony o plagiat może mieć poważne kłopoty, redakcja też. Wzywają go do redakcji, pokazują fax i okazuje się, że... wszystko wygląda inaczej. Rysownik oskarżony o plagiat pokazuje, że swój rysunek narysował kilka lat wcześniej (ale był minimalnie inaczej narysowany) i został on opublikowany w innej gazecie. Zatem jeśli dojdzie do sprawy w sądzie, okaże się, że to nie rysownik, którego oskarżono o plagiat jest plagiatorem, lecz plagiatorem jest ten, który zarzuca mu plagiat. Sytuację wyjaśniono, sprawy sądowej o plagiat nie było, a redakcje do dziś ze sobą konkurują, już nie na wyimaginowane plagiaty.

Edward Lutczyn kilkakrotnie mówił mi, że kolekcjonuje opublikowane rysunki różnych autorów, które według niego nieprzypadkowo są bardzo podobne do jego wcześniej opublikowanych rysunków. Ja mam kilka takich przykładów sprzed lat; potem było tego tak dużo, że przestałem się tym przejmować i powiększać kolekcję. Profesjonalni rysownicy nie raz spotykali się z takimi sytuacjami i nie są one odosobnione. "Podobieństw" lub "plagiatów" jest niestety dużo. Tym bardziej uczulam adeptów rysunku satyrycznego: nie osądzajcie pochopnie, bo nie znacie wszystkich rysunków, na przykład tych, które były publikowane w prasie np. 50 lat temu.

Wracając do niektórych przewrażliwionych na punkcie swej twórczości rysowników-amatorów. Być może ich nerwowe i skrajne reakcje związane są z lekturą plotkarskiego blogu, zwanego wśród zainteresowanych "Pudelkiem dla rysowników". Wielokrotnie w tym miejscu miały miejsce insynuacje, a autorzy bloga w różnych rysunkach (pod warunkiem, że to nie są ich rysunki) dopatrują się rzekomych plagiatów. Ze znawstwem wyrokują, że praca tego czy innego wymienionego z imienia i nazwiska rysownika prasowego jest plagiatem - pokazując wszystkim, jak niewiele wiedzą o rysunkowej branży, i jak bardzo amatorskie jest ich podejście do rysunku satyrycznego. Co ciekawe, za jednym z autorów tego plotkarskiego bloga od lat ciągnie się etykieta plagiatora, który co najmniej kilka razy przerysowywał cudze rysunki. Niemal odkalkowane od pierwowzorów, z identycznym tekstem, a nawet z przecinkami wstawionymi w tym samym miejscu, jak w opublikowanych wcześniej rysunkach innych autorów. Można więc powiedzieć, że tak chętnie wypowiada się o plagiatach, bo jest w tym temacie specjalistą.

W ostatnich kilku latach wśród niektórych rysowników, uczestniczących w międzynarodowych konkursach rysunku satyrycznego, trwa "krucjata", tropienie podobieństw i rzekomych plagiatów. Kilkukrotnie odbierano nagrody laureatom, padają oskarżenia i mocne słowa. Nie wnikam, na ile są to słuszne podejrzenia. Jedno jest pewne: gdy rysowników oraz stworzonych przez nich rysunków jest na świecie coraz większa ilość, a internet powoduje łatwość w wynajdywaniu obrazków, sytuacji gdy rysunek jest podobny do innego rysunku, będzie coraz więcej.

Autor tekstu:
Szczepan Sadurski satyryk rysownik Szczepan Sadurski

• Tu więcej przykładów (sadurski.com)

• Tu dużo przykładów (serwis zagraniczny)

Ponieważ co jakiś czas proszony jestem o ocenę: czy jakiś rysunek jest lub nie jest plagiatem, a temat jak widać jest dosyć skomplikowany, zamiast tłumaczyć sprawę początkującym rysownikom, postanowiłem napisać szerzej na ten temat. Bo gdy w przyszłości znów ktoś mnie o to zapyta, po prostu dam linka do tego tekstu. I niech każdy wyrobi sobie własne zdanie na ten temat.



/   Wyślij / Wydrukuj / Dodaj newsa / Zgłoś błąd / Kanał RSS


Słowa kluczowe: anegdoty, plagiaty, rysownik prasowy, rysunek satyryczny, Szpilki
prawa autorskie

Losowe newsy z tego działu:
Karykatura za frytki
Karykatura za frytki Na oryginalny pomysł akcji promocyjnej wpadł największy producent frytek w Niemczech. Swoje karykatury otrzyma kilkadziesiąt tysięcy smakoszy frytek. »
Od rysunku do animacji
Od rysunku do animacji Warszawa, 15 luty 2015 r. - spotkanie autorskie z Dariuszem Pietrzakiem i wernisaż jego wystawy. »
Rysownicy przeciwko zmianom klimatycznym
Rysownicy przeciwko zmianom klimatycznym Paryż. Na międzynarodowej wystawie satyry o ekologii pokazano także prace Polaka. »
Roponioska 2009 - podsumowanie
Roponioska 2009 - podsumowanie W portalu Sadurski.com podsumowanie ogólnopolskiego konkursu rysunku satyrycznego Ropnioska 2009, jaki odbył się w Gorlicach (woj. podkarpackie). »
Sztandar wyprowadzić w Jarosławiu
Sztandar wyprowadzić w Jarosławiu "Szszsztandaaar wyprowadzić!" - to tytuł kolejnej wystawy rysunku satyrycznego w galerii "Piranie Dwie" w Jarosławiu. 17 grudnia wernisaż!  »
Podobne newsy:
Wakacyjne plenery rysowników
Ryszard Druch w Opolu
Karykatury w POLOmarket
Pomóżmy Porzuckowi
Tysiąc za rysunek
Wesoła wystawa w Wąchocku
Atlantycka Tęcza Karykatury
Za rok w Zielonej Górze
Politycy w kamienicy
Mleczko w reklamie TV
Najpopularniejsze newsy:
Gejom nie spodobał się rysunek z kozą
Najpopularniejsi polscy rysownicy według Google
Berezowska i karykatury Hitlera
Opera i balet - konkurs rysunku satyrycznego
Rysunek satyryczny w Internecie
10 lat Piranii - spis wystaw
Opera i balet - nagrodzeni
Uśmiech Chopina - konkurs
Konkurs na satyryczną Kartkę Bożonarodzeniową
Rysunkowe urwisy

Plagiat rysunkowy czy nie plagiat -

Wszystkie tagi

   • Newsy: archiwum Newsy - współpraca

 

Dzień Dobry Humor
Żona mnie zdradza
Przychodzi hipochondryk do lekarza:
- Panie doktorze, żona mnie zdradza!
- A czemu pan przychodzi z tym do mnie?
- A bo mówią, że jak żona zdradza,...
przeczytaj cały »


Rysowanie karykatur




Translate this page:








 Nowe humory
Co jest na fladze Mozambiku, jaka odległość do środka Ziemi...
Największy ziemniak świata
Gdzie jest zabroniona Coca-Cola, pierwsze piwo w puszce...
Nastolatek Fidel Castro, mandatowy rekordzista...
Alaska. Oryginalny żart primaaprilisowy
 Nowe newsy
Cztery pory karykatury 2017
Kolej na dworcu PKP
1 kwietnia 2017 - wystawy z humorem
Narysuj WOLNOŚĆ
Nagrody za piwo
Beşiktaş - dzielnica Stambułu
Wesoły Wieżowiec na wyspie Tortuga
Happy Skyscraper na Kostaryce
Baranie Granie - ogólnopolski konkurs satyryczny
Karpik 2017 - regulamin konkursu POL + ENG
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 
 Nowa satyra
Grunt to rodzinka
Fraszki o kobietach
Limeryki i rymowanki
Czego nie wiem
Satyryczne podsumowanie marca 2016
Fraszki: Kameleon, Hasło nieudaczników...
 Losowe obrazki
Ewa Weidmann i jej Wesoły Wieżowiec Nie lubię zimy Na plaży fajnie jest
Grób piłkarza Za kratkami Słyszałem coś o lodach
 Losowe filmy
Skaczące wydry
Aaale wypadek
Trener strzela bramkę
Star Wars - humor
Latający samochód
Szybkie rozbieranie
Wielki tygrys
Dowcip o Tusku
 Losowe dowcipy
Jaki dźwięk wydają psy?
Pudełko tamponów
Ha-hasła - 126
Ha-hasła - 183
Pieniądze i kobiety
Bezcenne skrzypce skopane
 Podróże po świecie
Nie ma już Palma de Mallorca
Kryty Bazar w Stambule
New York City Subway
Pałac Sułtana Omanu
Londyński korniszon
La Paz, Boliwia
 
Śmieszne filmy
Humor Joe Monstera
Domowe sposoby
Centrum Twojego pupila
Sadurski.com / kontakt / reklama / dla mediów / biznes oferty / patronat / współpraca / partnerzy