Humor • Rozrywka • Dowcipy Ciekawostki • Satyra • Skandale • Polski portal satyryczny  humor   newsy   kontakt do Sadurski.com
dowcip,dowcipy,humor,sms,polski,polskie,gry,flash,galeria rysunku,rysunki,rysunek satyryczny,serwis
Dziś jest: sobota, 26. maja 2012 r.
szukaj:
  w:
Dodaj do Ulubionych!
Pół miliona wizyt co miesiąc :-) Codziennie nowości - satyryk Szczepan Sadurski zaprasza.
Polonia. Podróże. Rozrywka.

Newsy
Komentarze satyryczne. Rozrywka i humor. Ciekawostki i anegdoty. Satyra i satyrycy.

 

Satyra Absurdy Ciekawostki
Partia Dobrego Humoru
Kabarety Satyrycy Śmiech
Rysunek satyryczny Plastyka
Szczepan Sadurski
Komiksy
Najnowsze / Najpopularniejsze / Losowy news / Dodaj newsa / RSS
Tu jesteś: Newsy / Rysunek satyryczny Plastyka
Wyszukaj w treści i słowach kluczowych:

Rysunek satyryczny Plastyka

Plagiat rysunkowy czy nie plagiat 2009-07-18
Plagiat rysunkowy czy nie plagiat

Co jakiś czas w światku rysowników wybucha bomba: nagle ktoś komuś zarzuca plagiat. Skomplikowane sytuacje związane z tym tematem, próbuje wyjaśnić Szczepan Sadurski.

"Plagiat oznacza – w języku potocznym – kradzież utworu lub pomysłu. Plagiatem jest przywłaszczenie sobie autorstwa cudzego utworu lub jego fragmentu" - to jedno ze zdań definicji słowa plagiat na Wikipedii.

Co jakiś czas w światku rysowników satyrycznych pojawia się pytanie: czy jakiś rysunek jest plagiatem rysunku innego autora, stworzonego wcześniej, czy tylko jest przypadkowo podobny. O ile doświadczeni rysownicy profesjonalni podchodzą do takiej sytuacji rozsądnie, bo wielokrotnie zetknęli się z nią, i nie wysuwają pochopnych wniosków w stosunku do innych twórców, o tyle niektórzy amatorzy podchodzą do niej bardzo emocjonalnie. Nagle okazuje się, że pomysł, który według młodego, początkującego twórcy jest niezwykle odkrywczy i nieprawdopodobnie oryginalny, w trochę innej postaci, pojawia się u innego rysownika. O ile taki pomysł jest rzeczywiście bliski "pierwowzorowi", a autor rysunku upublicznionego w terminie późniejszym także jest amatorem, w dodatku miał dostęp (widział) upubliczniony wcześniej rysunek, można domniemywać, że możemy mieć do czynienia z czymś w rodzaju zapożyczenia czy plagiatu.

Obecne możliwości publikacji rysunku satyrycznego w internecie powodują, że każdy rysunek opublikowany w sieci, jest ogólnodostępny (co jednak nie znaczy, że z chwilą jego pokazania na www KAŻDY go zna). Czyli każdy może go zobaczyć i celowo lub nieświadomie "pożyczyć" sobie jego pomysł, lub mówiąc potocznie: "zerżnąć pomysł".

Niektórzy amatorzy (mam nadzieję, że nikogo nie urażę określeniem: amator) są bardzo czuli na punkcie swojej twórczości i zdarza się, że zarzucają komuś plagiat. Nie tylko innemu amatorowi, ale także rysownikom profesjonalnym. Co więcej - pełni wzburzenia, żądają od profesjonalnych rysowników wyjaśnień, dlaczego splagiatowali rysunek i pytają jak profesjonalny rysownik zamierza "wybrnąć z sytuacji". Zdarza się, że amator, którego nazwiska poza bardzo wąską grupką osób  nie zna, bo w żadnej redakcji gazety jeszcze nic nie opublikował, zarzuca profesjonalnemu rysownikowi "nieudolność w przerysowywaniu rysunku" i z wyższością informuje, że istnieje coś takiego, jak prawo autorskie. A nawet zarzuca wprost: "Wykorzystał pan pomysł, który już dawno został opublikowany", żąda przeprosin, rekompensaty, na dokładkę strasząc... prawnikiem.

Drodzy amatorzy! Szczególnie sytuacji, gdy rysownik komentuje aktualne wydarzenia (czerpiąc tematy z rzeczywistych wydarzeń oraz osób), istnieje prawdopodobieństwo podobnego ujęcia tego samego tematu przez dwóch (lub więcej niż dwóch rysowników). Poza tym - to nie jest tak, że profesjonalny rysownik zanim cokolwiek stworzy, przetrząsa setki czy tysiące internetowych stron, przegląda tysiące czy dziesiątki tysięcy rysunków wielu autorów, szukając w nich "natchnienia" do własnego rysunku.

W ostatnich tygodniach, w ogólnopolskiej prasie, kilkukrotnie widziałem rysunki satyryczne, których autorzy podeszli do tematu bardzo podobnie, jak ja. Nie przyszło mi jednak na myśl, aby w związku z tym zarzucać któremuś z nich plagiat tylko dlatego, że rysunek był bardzo podobny do mojego, opublikowanych kilka dni czy tygodni wcześniej. Co więcej - taka nerwowa reakcja mogłaby tylko ośmieszyć mnie przed innym profesjonalnym rysownikiem. Dlatego tym bardziej uczulam amatorów, aby nie nie reagowali nerwowo w podobnych sytuacjach, przynajmniej wobec rysowników profesjonalnych. Bo oni na swoją zawodową pozycję i nazwisko pracowali przez wiele lat - nie po to, aby wśród tysięcy własnych rysunków nagle pojawił się "plagiat". W jednej z książek z karykaturami o Lechu Wałęsie, opublikowano mój rysunek i rysunek Henryka Sawki, oba bardzo podobne. Nigdy ten temat nie pojawił się w naszych rozmowach. I słusznie, bo po co? Po prostu wpadliśmy na ten sam pomysł.

Swojego czasu Eryk Lipiński opowiedział anegdotę związaną z pracą w redakcji "Szpilek" sprzed kilkudziesięciu lat. Otóż zlecono kilku znanym rysownikom stworzenie rysunku na temat broni chemicznej. Wyznaczonego dnia w redakcji stawili się rysownicy ze swoimi najnowszymi dziełami. Każdy z nich przyniósł do redakcji bardzo podobny rysunek: armatę, mającą w lufie probówkę.

Podobny przykład, sprzed kilkunastu lat. Rysownicy współpracujący z "Dobrym Humorem" co miesiąc przysyłali pocztą rysunki na zadany temat. Gdy wybierałem rysunki do numeru z dowcipami o żołnierzach okazało się, że trzech rysowników, którzy na pewno nie znali się osobiście, stworzyło prawie identyczne rysunki. Prawie, bo każdy z nich miał swój charakterystyczny styl, ale pomysł każdego z tych trzech rysunków był identyczny. Postanowiłem nie opublikować żadnego, bo dwóch pozostałych dziwnie czułoby się, widząc w druku swój (swój?) pomysł, narysowany ręką kogoś innego.

Kolejny przykład, z ostatnich miesięcy, (patrz: ilustracja niniejszego tekstu). Rysunki nadesłane na jeden z międzynarodowych konkursów rysunku satyrycznego. Nie sposób podejrzewać, aby rysownicy z różnych krajów z jakiegoś powodu zmówili się i wysłali na konkurs bardzo podobne do siebie, można by rzec - te same pomysły.

Jeszcze jeden przykład sprzed kilkunastu lat. Do redakcji ogólnopolskiej gazety trafił fax od konkurencyjnej gazety informujący, że opublikowany rysunek jest plagiatem rysunku satyrycznego opublikowanego kilka tygodni wcześniej. Sądowa sprawa wisi na włosku, rysownik oskarżony o plagiat może mieć poważne kłopoty, redakcja też. Wzywają go do redakcji, pokazują fax i okazuje się, że... wszystko wygląda inaczej. Rysownik oskarżony o plagiat pokazuje, że swój rysunek narysował kilka lat wcześniej (ale był minimalnie inaczej narysowany) i został on opublikowany w innej gazecie. Zatem jeśli dojdzie do sprawy w sądzie, okaże się, że to nie rysownik, którego oskarżono o plagiat jest plagiatorem, lecz plagiatorem jest ten, który zarzuca mu plagiat. Sytuację wyjaśniono, sprawy sądowej o plagiat nie było, a redakcje do dziś ze sobą konkurują, już nie na wyimaginowane plagiaty.

Edward Lutczyn kilkakrotnie mówił mi, że kolekcjonuje opublikowane rysunki różnych autorów, które według niego nieprzypadkowo są bardzo podobne do jego wcześniej opublikowanych rysunków. Ja mam kilka takich przykładów sprzed lat; potem było tego tak dużo, że przestałem się tym przejmować i powiększać kolekcję. Profesjonalni rysownicy nie raz spotykali się z takimi sytuacjami i nie są one odosobnione. "Podobieństw" lub "plagiatów" jest niestety dużo. Tym bardziej uczulam adeptów rysunku satyrycznego: nie osądzajcie pochopnie, bo nie znacie wszystkich rysunków, na przykład tych, które były publikowane w prasie np. 50 lat temu.

Wracając do niektórych przewrażliwionych na punkcie swej twórczości rysowników-amatorów. Być może ich nerwowe i skrajne reakcje związane są z lekturą plotkarskiego blogu, zwanego wśród zainteresowanych "Pudelkiem dla rysowników". Wielokrotnie w tym miejscu miały miejsce insynuacje, a autorzy bloga w różnych rysunkach (pod warunkiem, że to nie są ich rysunki) dopatrują się rzekomych plagiatów. Ze znawstwem wyrokują, że praca tego czy innego wymienionego z imienia i nazwiska rysownika prasowego jest plagiatem - pokazując wszystkim, jak niewiele wiedzą o rysunkowej branży, i jak bardzo amatorskie jest ich podejście do rysunku satyrycznego. Co ciekawe, za jednym z autorów tego plotkarskiego bloga od lat ciągnie się etykieta plagiatora, który co najmniej kilka razy przerysowywał cudze rysunki. Niemal odkalkowane od pierwowzorów, z identycznym tekstem, a nawet z przecinkami wstawionymi w tym samym miejscu, jak w opublikowanych wcześniej rysunkach innych autorów. Można więc powiedzieć, że tak chętnie wypowiada się o plagiatach, bo jest w tym temacie specjalistą.

W ostatnich kilku latach wśród niektórych rysowników, uczestniczących w międzynarodowych konkursach rysunku satyrycznego, trwa "krucjata", tropienie podobieństw i rzekomych plagiatów. Kilkukrotnie odbierano nagrody laureatom, padają oskarżenia i mocne słowa. Nie wnikam, na ile są to słuszne podejrzenia. Jedno jest pewne: gdy rysowników oraz stworzonych przez nich rysunków jest na świecie coraz większa ilość, a internet powoduje łatwość w wynajdywaniu obrazków, sytuacji gdy rysunek jest podobny do innego rysunku, będzie coraz więcej.

Autor tekstu:
Szczepan Sadurski satyryk rysownik Szczepan Sadurski

• Tu więcej przykładów (sadurski.com)

• Tu dużo przykładów (serwis zagraniczny)

Ponieważ co jakiś czas proszony jestem o ocenę: czy jakiś rysunek jest lub nie jest plagiatem, a temat jak widać jest dosyć skomplikowany, zamiast tłumaczyć sprawę początkującym rysownikom, postanowiłem napisać szerzej na ten temat. Bo gdy w przyszłości znów ktoś mnie o to zapyta, po prostu dam linka do tego tekstu. I niech każdy wyrobi sobie własne zdanie na ten temat.



/   Wyślij / Wydrukuj / Dodaj newsa / Zgłoś błąd / Kanał RSS


Słowa kluczowe: anegdoty, plagiaty, rysownik prasowy, rysunek satyryczny, Szpilki
prawa autorskie

Losowe newsy z tego działu:
Komiksy Lutczyna w Aleksandrowie Kujawskim
Komiksy Lutczyna w Aleksandrowie Kujawskim 15 listopada 2011 r. otwarcie wystawy komiksów satyrycznych E.Lutczyna w Aleksandrowie Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie). »
Karykaturzysta na imprezie firmowej
Karykaturzysta na imprezie firmowej Na imprezach firmowych coraz częściej można spotkać karykaturzystę, rysującego osoby które nie obawiają się zobaczyć swojego zabawnego portretu. Jest przy tym mnóstwo śmiechu. »
Piwo z Cebulą
Piwo z Cebulą Prezentujemy butelkę wina, obecną na tegorocznym XI Satyrbluesie w Tarnobrzegu. »
Parada karykatur we Włoszech
Parada karykatur we Włoszech Karnawał we włoskim miasteczku Viareggio to m.in. parady wielkich karykatur, przedstawiających polityków. Tradycja takich parad sięga 1873 roku.  »
Ściana satyryków w Niemodlinie
Ściana satyryków w Niemodlinie Nie tylko hollywoodzkie gwiazdy filmu i polscy aktorzy w Międzyzdrojach mają swoje Aleje Gwiazd. Swoją obecność w podobny sposób odnotowują też rysujący satyrycy, w Niemodlinie. »
Podobne newsy:
Piłkarz rysuje karykatury
Konkurs teatralny
Karykatury antywojenne w Bydgoszczy
Wkrótce w Zielonej Górze
Karykatury do Rumunii
Wystawa Czeczota w Olsztynie
Złota Szpilka na Wikipedii
Wakacje w satyrze
Pierwsze rysunki o partii
Karykatura Jezusa i skandal w Malezji
Najpopularniejsze newsy:
Gejom nie spodobał się rysunek z kozą
Pocztówki świąteczne - wystawa
Rysunek satyryczny w Internecie
Najpopularniejsi polscy rysownicy według Google
Uśmiech Fryderyka Chopina
Rysunkowe urwisy
Uśmiech Chopina - konkurs
Konkurs na satyryczną Kartkę Bożonarodzeniową
Święta - konkurs rysunku satyrycznego
Berezowska i karykatury Hitlera

Plagiat rysunkowy czy nie plagiat -

Wszystkie tagi

   • Newsy: archiwum Newsy - współpraca

 

Dzień Dobry Humor
Ładna stewardesa
Lotnisko w Nowym Jorku. Do windy wchodzi podróżny z bagażem, a za nim jakaś ładna stewardesa. Podróżny pyta:
- Hello, you fly USA airways?
Kobieta ...
przeczytaj cały »

Rysowanie karykatur


Translate this page:


 Nowe humory
Polacy i dentyści
Zakręć kran, zobacz ile marnujesz wody
Dlaczego podpalono Rzym?
Japonia. Cmentarz przyszłości
Lody z mleka wielbłąda
 Nowe newsy
Karykatury znanych Podlasian
Tytus w Barlinku
Fenamizah, numer 4
Spotkanie z Andrzejem Krauze
Belniak najlepszy w maju
Wrzuć na luz - wyniki
Biblioteka w Morągu
Wiesław B. Bołtryk
Wojewódzki czy Majewski
Zięba w Szpilce
Cebula wygrał Roponioskę 2012
Komiksowa wystawa w Wągrowcu
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 
 Nowa satyra
DUDZIARZE – polscy bojówkarze
EURO 2012 i UFO
Ekologiczna motywacja
Spóźniona nauka
Lenin, Palikot i celebryci
Brudziński, opozycja i Hitler
 Losowe obrazki
Woda kwiatowa Wybory 2011 A piwo znowu...
Barrrdzo długi włosy Co robią (niektórzy) Polacy na Cyprze? Edward Hulewicz - piosenkarz
 Losowe filmy
Bez spodni w metrze
Mistrz ciętej riposty
Rysunki z podtekstem
Na japońskim lotnisku
UFO i NASA
Stand-up: W.Glanc
Tańczące stewardesy
Gdzie jest WC
Włochate myśli
Pożeracz
 Losowe dowcipy
Permanentna erekcja
Jasio i tygrysy
Richard Burton i kobiety
Cycley'e
Zastrzeliłem brodacza
Frajerzy mówią: nie
Schowałem do bagażnika
Seks z baranem
Jsem se styděla
Zajączek sika na wilka
 Podróże po świecie
Fort Al Jalali, Oman
Skały w Bryce Canyon National Park
Ruiny miasta Majów w Copan, Honduras
Shibuya, dzielnica Tokio
Rysunki z Nazca, Peru
Park Narodowy Grand Teton, Wyoming, USA
Lato w Arizonie, USA
Staten Island Ferry - Nowy Jork, USA
Lodowiec w Norwegii, park Jostedalsbreen
Most rzymski w Merida, Hiszpania
 

 

 


Śmieszne filmy
Kabarety
Humor Joe Monstera
Centrum Twojego pupila
Karykatury
Sadurski.com / kontakt / reklama / dla mediów / biznes oferty / patronat / współpraca / partnerzy