Przewodniczący Partii Dobrego Humoru dementuje plotki, jakoby od sztabów wyborczych nasilniejszych obecnie ugrupowań dostał propozycję publicznej debaty telewizyjnej.
Na tydzień przed wyborami parlamentarnymi, na konferencji prasowej w Warszawie, dn. 13 października, w obecności ekipy holenderskiej TV Netwerk, przewodniczący PDH Szczepan Sadurski zdementował doniesienia, jakoby sztaby wyborcze trzech ugrupowań: Platformy Obywatelskiej, Prawa i Sprawiedliwości oraz Lewicy i Demokratów złożyły propozycje publicznej debaty telewizyjnej szefowi Partii Dobrego Humoru. Nie będzie więc debaty z Donaldem Tuskiem, Jarosławem Kaczyńskim i Aleksandrem Kwaśniewskim ;-)
- Ponieważ PDH nie startuje, ne mamy interesu w tym, aby ośmieszać żadnego z liderów startujących w wyborach partii - powiedział Sadurski.
Legitymacje PDH otrzymała ekipa TV Netwerk z Holandii (której nie wiedzieć czemu, chciało się przemierzyć pół Europy, aby dotrzeć do polskiej stolicy), w składzie: Alje Kamphuis, Harry van de Westelaken i Katarzyna Walter.
• • •
Przypomnijmy, że przed poprzednimi wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w 2005 roku, szef PDH wysłał pisma do 10. najpopularniejszych wówczas polityków z prośbą o odpowiedź na 3 łatwe pytania. Jedno z nich brzmiało: "Jeśli Pańska partia wybra wybory (jeśli zostanie Pan prezydentem), co zamierza pan uczynić, aby żyło się nam szczęśliwiej? Aby Polacy częściej się uśmiechali?" Żaden z polityków nie odpowiedział.
Wśród 10. polityków, którzy nic nie zamierzają zrobić, aby Polacy byli bardziej szczęśliwi, byli m.in. Lech Kaczyński, Donald Tusk, Jan Maria Rokita, Roman Giertych, Marek Borowski, Andrzej Lepper i Zbigniew Religa.
Zobacz też:
• Posłowie, wstępujcie do PDH
• PDH - strona główna
• Humor i satyra w kampanii wyborczej