Portal Sadurski.com jest silniejszy niż LPR w rządzie Kaczyńskiego. Dzięki naszej informacji o stronie www Romana Giertycha, Liga Polskich Rodzin dowiedziała się, że on nie jest już posłem i usunęła cichaczem jego cudną stronkę.
Sądziliśmy, że Liga Polskich Rodzin nie działa, a tu taka niespodzianka. Działa, i to błyskawicznie. Zaraz po umieszczeniu tego newsa na portalu satyrycznym Sadurski.com na temat dziwacznej strony www byłego posła Romana Giertycha (dodamy: sygnowanej przez LPR i umieszczonej na serwerze opłacanym przez LPR), strona zapadła się pod ziemię ze wstydu.
W tajemniczych okolicznościach i bez konieczności organizowania specjalnej konferencji prasowej, znikły wszystkie pliki ze strony www.giertych.lpr.pl. Obecnie jedyna informacja znajdująca się pod tym adresem, brzmi: Serwis został zablokowany. Tyle pozostało po Romanie Giertychu, czołowym polityku IV RP.
Cóż za tajemne siły stoją za zniknięciem tej arcyciekawej strony? Czyżby sam Roman G. przypomniał sobie, że 10 mięsięcy temu, w wyborach parlamentarnych które odbyły się 21 października 2007, nie doczłapał do Sejmu?
Skąd w LPR wiedzieli, że na Sadurski.com jest reklama strony (byłego) posła Romana? My ich nie informowaliśmy, słowo harcerza. Jesteśmy też skromni, więc nie twierdzimy, że przywódcy Ligi Polskich Rodzin codziennie odwiedzają nasz portal satyryczny. Boimy się o tym napisać, że ktoś DONIÓSŁ. A jeśli tak, obecna działalność LPR opiera się na donosicielstwie. I nie jest to optymistyczna informacja ani dla nas, ani dla samej partii.
• • • A teraz niespodzianka nie tylko dla sympatyków LPR. Dzięki Google każdy z nas wciąż może rozkoszować się widokiem kopii strony, która znajduje się w internecie, a konkretnie tutaj.
|