Humor • Rozrywka • Dowcipy Ciekawostki • Satyra • Skandale • Polski portal satyryczny  humor   newsy   kontakt do Sadurski.com
dowcip,dowcipy,humor,sms,polski,polskie,gry,flash,galeria rysunku,rysunki,rysunek satyryczny,serwis
Dziś jest: czwartek, 24. sierpnia 2017 r.
szukaj:
  w:
Dodaj do Ulubionych!
Pół miliona wizyt co miesiąc :-) Codziennie nowości - satyryk Szczepan Sadurski zaprasza.
Polonia. Podróże. Rozrywka.

Newsy
Komentarze satyryczne. Rozrywka i humor. Ciekawostki i anegdoty. Satyra i satyrycy.

 

Satyra Absurdy Ciekawostki
Partia Dobrego Humoru - Good Humor Party
Szczepan Sadurski
Kabarety Satyrycy Śmiech
Rysunek satyryczny Karykatura
Komiksy
Najnowsze / Najpopularniejsze / Losowy news / Dodaj newsa / RSS
Tu jesteś: Newsy / Kabarety Satyrycy Śmiech
Wyszukaj w treści i słowach kluczowych:

Kabarety Satyrycy Śmiech

Dostawca uśmiechu – Drozda 2008-11-11
Dostawca uśmiechu – Drozda Kolejny wywiad portalu satyrycznego Sadurski.com to rozmowa z Tadeuszem Drozdą, jaką przeprowadził Marek Różycki jr.

Dostawca uśmiechu
Z Tadeuszem Drozdą rozmawia Marek Różycki jr


- Jako dyplomowany magister inżynier elektryk – co możesz powiedzieć o napięciach, zwarciach i wyładowaniach?...

• Napięcie – jest to różnica potencjałów. U nas różnice potencjałów są bardzo duże, stąd o spięcia i napięcia niezwykle łatwo. Wielkość prądu jest odwrotnie proporcjonalna do oporu; im opór jest większy – tym prąd mniejszy. Kiedy opór jest równy zeru, następuje spięcie. Dlatego zająłem się przepływem impulsów w ludzkich mózgach, które powodują spięcia i napięcia, i zapobiegam – jak potrafię – wyładowaniom.

- …ale nie jesteś przypadkiem specjalistą od izolacji?...

• Aby nie było spięcia między potencjałami – potrzebna jest izolacja. Właśnie staram się jednemu potencjałowi i drugiemu coś wytłumaczyć…

- Na początku swojej satyryczno-artystycznej drogi zajmowałeś się zwarciami… ciał. To była tematyka dość bezpieczna…

• Tak, już dość dawno temu, kolega Feridun Erol, który wymyślił program publicystyczny „Sekscesy” i zaangażował do niego Krystynę Zielińską, Zygmunta Broniarka oraz kilku innych dziennikarzy – zaproponował mi udział w dyskusji. A ponieważ lubię dyskutować – szczególnie w gronie tak znakomitych fachowców od przekomarzania się – zgodziłem się natychmiast, nie zważając na temat. Spieraliśmy się przez cztery programy, bo okazało się wówczas, na tamte czasy, że seks jest w naszym kraju problemem numer 1. Tym sposobem publiczność uznała mnie za nieskorumpowanego propagatora seksu.

- Jesteś bystrym obserwatorem życia. Twoje estradowe występy oraz programy telewizyjne – łączą w sobie elementy głębszej refleksji i humoru aforyzmów; to błyskotliwe i pełne finezyjnego dowcipu vademecum współczesnego Polaka. Co myślisz o naszych narodowych kompleksach?

• My mamy w stosunku do całego świata kompleks niższości i wyższości zarazem. Bardzo często podróżuję po świecie od Australii po Kanadę i nie znam kraju, na który by się wyjeżdżający Polak zamienił. Tak bez zastrzeżeń i całkowicie. Żeby sytuację tego kraju chciał dokładnie przenieść do nas, żeby tak, jak tam jest, było u nas. Nie ma takiej możliwości! Polacy chcieliby mieć w swoim kraju trochę z USA, trochę z Francji, trochę z Kanady, trochę z Australii, a nawet trochę z Rosji… Taki konglomerat stworzyć z różnych państw – co się komu podoba. Ale ten wymyślony przez nas kraj – to by już zupełnie stał na głowie i – oczywiście – zbankrutował… Tak więc mamy kompleks niższości wobec całego świata, ale jesteśmy przekonani, że dokładnie wszyscy o Polsce i Polakach nieustannie myślą. Nikomu nie przyjdzie do głowy, że prezydent USA, albo prezydent Rosji – może położyć się spać, zanim nie pomyśli 30 razy o Polsce przed zaśnięciem. Nie mówiąc już o innych mężach stanu… Prawda jest brutalna: jak w ogóle myślą, to rzadko i żeby poprawić sobie humor, albo poczucie własnej wartości…

- Jako scenarzysta, reżyser, konferansjer, tekściarz, który tańczy, śpiewa, recytuje… twierdzisz, że mobilizuje Cię chłodna publiczność. Dlaczego?

• Cechą artysty estradowego jest to, że pragnie podobać się publiczności, ale oczywiście nie na siłę i bez taniego poklasku. Nie lubię publiczności, która od razu akceptuje wszystko. W moich monologach tak układam dowcipy, że są one wielowarstwowe i dopiero trzecia, czwarta pointa jest najmocniejsza. Denerwuje mnie i wybija z rytmu, gdy sala już po pierwszym dowcipie tak ryczy, że ja nie mogę kontynuować występu. Chłodna publiczność – wymagająca, bardziej mnie mobilizuje; podobnie jak niegdyś cenzura, która… powraca w IV RP, szczególnie w państwowej telewizji. Wystarczy, że nadmienię, iż zdjęto mój program „Herbatka u Tadka”, który miał bardzo dużą widownię. Cenzura ma to do siebie, że wysubtelnia i cyzeluje moje teksty, za co byłem i jestem jej niezmiernie wdzięczny. Występuję w różnych salach teatralnych i widowiskowych, wynajmowanych specjalnie na moje koncerty – i muszę powiedzieć, że publiczność niewiele różni się w odbiorze. Czy występuję w Bogatyni czy w Krakowie – praktycznie są to ci sami ludzie.

- Kabaret żyje z tego, że jest źle, ale kiedy jest bardzo źle – przestaje być śmiesznie. Problem zaczyna się w tym miejscu, w którym kończą się dowcipy. Przykład pierwszy z brzegu: w nędzy żyją emeryci, renciści, którzy ciężko przepracowali w swym życiu nawet i ponad 40 lat. Zdrożał prąd, gaz, węgiel, benzyna, leki, a co za tym idzie – wszystko. Natomiast rewaloryzacja świadczeń, tragicznie niskich uposażeń – ma wynieść 5 złotych… To kpiny z człowieka! „Popieramy nasz rząd czynem – umieramy przed terminem!” – tylko tak mogą bronić się żyjący w ubóstwie.

• Rozumiem, że chodzi Ci o tak zwany dwudziesty stopień bezsilności… Ja stosuję taką „kabaretową dyplomację”: ludziom nie można mówić, że jest świetnie, jak jest bardzo źle; wtedy trzeba głosić, że nie jest aż tak źle… A jak jest słabo – to trzeba mówić: nooo, jest całkiem przyzwoicie… Ale tylko jeden stopień różnicy może być pomiędzy tym, co mówię a odczuciami odbiorców. Jak zapewne pamiętasz z niedalekiej historii – gazety, które przejęły rolę satyryków i głosiły w swoim czasie, że jest świetnie, gdy osiągnęliśmy dno absolutne – zostały wygwizdane przez publiczność…

- Występowałeś w „Kalamburze”, „Elicie”, „Na parę”, by stworzyć wreszcie swój własny kabaret „Drozd” działający w kawiarni „Nowy Świat” w Warszawie. Miałeś również kilka cyklicznych programów satyrycznych w telewizji państwowej i Polsacie. Nie odczuwasz, że obecnie nasz kabaret profesjonalny ustawia sobie poprzeczkę szalenie nisko? Jest „przewidywalny”, nieciekawy artystycznie, rozgadany, tchórzliwy, skomercjalizowany; w monologach i piosenkach, skeczach czy kupletach przestał się odwoływać do kultury, wyrobienia i oczytania odbiorcy? Brakuje mu filozofii, sygnałów myślowych, finezyjnych skojarzeń…

• Trudno mi o tym mówić. Ja z rzadka chodzę na programy kolegów i trudno jest mi oceniać ich działalność. Jedni – jak powiedzmy kolega Wolski – wikłają się w aluzje, które niewielu – poza samym autorem – jest w stanie rozszyfrować. Inni pozostają wciąż na tym samym poziomie, a bardzo wielu satyryków od lat wygłasza te same teksty. Sądzę, że po niedawnych, burzliwych latach musiał nadejść czas spokoju – zastoju. Teraz, od pewnego czasu, samo życie polityczne prześcignęło kabaret… Ba, nawet niektórzy dziennikarze występują w roli satyryków komentując wydarzenia polityczne… Ja sam nie widzę teraz zapotrzebowania na kabaret i dlatego poszedłem w kierunku widowiska rewiowego albo kameralnych programów, jak choćby „Herbatka u Tadka”.

- W swych wystąpieniach podkreślasz, że nie jesteś „zaangażowanym satyrykiem” – raczej komikiem, żartownisiem, dostawcą uśmiechu… żerującym na prasie codziennej. A więc Twoja działalność wymaga tylko „wsadu gazetowego” i obywa się bez dewiz?...

• Rzeczywiście, prasę czytam namiętnie. Gdy po tygodniowym pobycie wyjeżdżam z hotelu, zostawiam pokaźną górę makulatury, którą można wymienić na co najmniej dwie rolki papieru toaletowego. Przypuszczam, że panie, które tam sprzątają, są mi bardzo wdzięczne. Wcale nie ukrywam, że posiadam dewizy. Życiowe. Zależy mi na tym, żeby dobrze, solidnie pracować, dotrzymywać umów i terminów… Dlaczego uśmiechasz się? To są bardzo poważne sprawy!

- Skoro mówimy poważnie – spytam Cię o ocenę naszych reform gospodarczych - na obecnym etapie?


• Jak ten etap ma być dobry, skoro poprzednie były złe? Poza tym system podatkowy jest tak przemyślnie skonstruowany, że praktycznie wszyscy jesteśmy dłużnikami Urzędu Skarbowego i żyjemy na koszt państwa. Tak więc to, że Urząd Skarbowy wszystkiego jeszcze ludziom nie zabrał – jest tylko jego dobrą wolą. Największymi dłużnikami są oczywiście ludzie najbiedniejsi.

- Widzisz jakieś rozwiązanie?

• Zamiast do kabaretu – ludzie powinni chodzić do spowiedzi. Najlepiej od razu przy Urzędach Skarbowych zainstalować konfesjonały. Kupił taki samochód – marsz do spowiedzi, kupił kawalerkę – niech się wyspowiada. Oczywiście nie wykluczam rozgrzeszeń…

- Słyszałem, że dla psychicznej higieny – pilnie uprawiasz sport; szczególnie - biegi narciarskie. Nie porywają Cię zjazdy?


• To było onegdaj… Teraz numerem jeden jest dla mnie golf. Niedawno wygrałem turniej w Sharm El Sheikh w Egipcie, a od 13 do 17 lutego gram w ogólnoświatowym turnieju polonijnym Polonia Open na Florydzie.

- Co wyniosłeś z domu rodzinnego?

• Mój dom rodzinny to miasteczko na Dolnym Śląsku. Tam mieszkaliśmy wszyscy. Do tego miasteczka moi rodzice przyjechali ze stron, z których domu – niestety – nie udało się przywieźć. Tak więc z domu wyniosłem tylko solidność. Myślę tu o pracy i szacunku dla ludzi, z którymi i dla których pracuję.

- Jakie są Twoje ulubione zabawki?

• Długopis i kartka papieru. Szczególnie bawi mnie, gdy piszę tekst, następnie sam cenzuruję go i wyrzucam do kosza. To moja ulubiona zabawa…

- Właśnie wróciłeś z Kanady…

• Tak, występowałem w kilku miastach. Taka organizacja występów najlepiej się sprawdza. Oni do mnie wysyłają meila, a ja im przesyłam reklamę dostępną na mojej stronie internetowej www.Drozda.pl. Dogadujemy termin i nie ma wielkich kosztów. Właśnie ostatnio występowałem w wielu klubach polskich Kanady i muszę stwierdzić, że są świetnie zorganizowane, mają dobrą aparaturę i markowych fachowców, obsługę. Tak się porobiło, że teraz częściej występuję za granicą. W kraju – wyrzuconych z telewizji szybko publika zapomina – a Polonia ma lepszą pamięć. Co najmniej jeden weekend w miesiącu występuję w Niemczech. Może zmienią się władze telewizji i znowu powrócę do Polski?...

- Chyba podobną nadzieję ma te ponad dwa miliony rodaków, którzy ostatnio wyemigrowali za przysłowiowym chlebem. Więcej ich wyjechało niż po Powstaniu Listopadowym i Styczniowym – razem wziętych!

Wywiad przeprowadził Marek Różycki jr
Foto:
drozda.pl

Zobacz też:
Drozda w polskiej reprezentacji piłki nożnej?


/   Wyślij / Wydrukuj / Dodaj newsa / Zgłoś błąd / Kanał RSS


Słowa kluczowe: satyrycy, Tadeusz Drozda, telewizja, wywiady
prawa autorskie

Losowe newsy z tego działu:
Pinezki już nie kłują
Pinezki już nie kłują Niepostrzeżenie, bez pożegnania, z prasowego rynku znikło prawicowe pismo satyryczne Pinezki.  »
Marcin i Dominika Daniec: wkrótce dziecko
Marcin i Dominika Daniec: wkrótce dziecko Dominika, żona Marcina Dańca spodziewa się dziecka, które narodzi się pod koniec października.  »
Satyryk i numer z Łukaszenką
Satyryk i numer z Łukaszenką Łukaszenka zgadza się dać azyl rodzinie obalonego prezydenta Ukrainy - ta wiadomość zelektryzowała przedwczoraj media. »
Koziołki - konkurs satyryczny
Koziołki - konkurs satyryczny 18 tysięcy Euro - to pula nagród w międzynarodowym konkursie satyrycznym, jaki odbędzie się w ramach Festiwalu Satyry Europejskiej KOZIOŁKI w Poznaniu. Termin zgłaszania prac konkursowych: 16 czerwca 2008.  »
16 Biesiada Trójmiejskich Felietonistów
16 Biesiada Trójmiejskich Felietonistów Jak co roku pod przewodnictwem Krzysztofa Skiby i Pawła "Końja" Konnaka obradowali trójmiejscy prześmiewcy. Oto, co dostrzegli w minionym roku.  »
Podobne newsy:
Skucha i Długi
Turniej O Złotą Szpilę 2009
Zostań trenerem śmiechojogi
Jožin z bažin nie żyje
Widelec w Harendzie
Punk Franek ma kuzyna w USA
Wopista Czesław - książka
Łódka 2008 - wyniki
Prezydent Wenezueli i satyra
Wojewoda opowiada dowcip
Najpopularniejsze newsy:
Pan Mariolka z kabaretu
Byzuch - komedia śląska
Będzie polski uśmiech
Najlepsze cytaty z komedii
Pakosińska w Playboyu
Formacja Chatelet wydaje dvd
Palindromy - co to takiego?
Kabaret Łowcy.B wywiad
Moja Lista Kabaretowa
Zmarła Elżbieta Góralczyk

Dostawca uśmiechu – Drozda -

Wszystkie tagi

   • Newsy: archiwum Newsy - współpraca

 

Dzień Dobry Humor
Boli mnie wątroba
Przychodzi pijak do lekarza i mówi:
- Proszę pana, boli mnie wątroba.
- A pije pan wódkę?
- Piję, ale to nie pomaga....
przeczytaj cały »


Rysowanie karykatur




Translate this page:








 Nowe humory
Co jest na fladze Mozambiku, jaka odległość do środka Ziemi...
Największy ziemniak świata
Gdzie jest zabroniona Coca-Cola, pierwsze piwo w puszce...
Nastolatek Fidel Castro, mandatowy rekordzista...
Alaska. Oryginalny żart primaaprilisowy
 Nowe newsy
Jezioro Prashar
Karykaturzyści ponownie nalecą na Korfantów.
Michał Graczyk - wystawa w Białej
Wrzuć na luz 2017
Białystok. Rysunkowa rewolucja
Załóż domenę na Antarktydzie
Konkurs rysunku satyrycznego w Kolumbii
Starożytni astronauci - konkurs
Komiksowa wystawa w Wałbrzychu
Konkurs - Manufaktura Satyry 2017
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 
 Nowa satyra
Grunt to rodzinka
Fraszki o kobietach
Limeryki i rymowanki
Czego nie wiem
Satyryczne podsumowanie marca 2016
Fraszki: Kameleon, Hasło nieudaczników...
 Losowe obrazki
Peter Steiner - cartoonist, USA Ale dupek Serdar Gunbilen - cartoonist, Turkey
Hovakim Tadevosyan, inżynier, Armenia Specjaliści Kaczyńskich od PR Mim Olo - Aleksander Adamczyk
 Losowe filmy
Śmieszne małpy
Wypadki na deskorolce
Hity po polsku
Lip dub Emlyon 2009
Niezwykłe koty
Śmieszny gol
Striptiz na parkingu
Mistrz drugiego planu
 Losowe dowcipy
Kopa na Placu Czerwonym
Mark Twain uczy się na starość
Pański ojciec był krawcem?
Neměli byste pár starých bot?
Kara śmierci - ciekawostki
Kopernik, góral i trumny
 Podróże po świecie
Bangkok - stolica Tajlandii
Pekin, stolica Chin
Ciekawostki - turystyka i podróże (3)
Festa del Torrone - Cremona, Włochy
Valletta - stolica Malty
Wyżyna Kolorado, USA
 
Śmieszne filmy
Humor Joe Monstera
Domowe sposoby
Centrum Twojego pupila
Sadurski.com / kontakt / reklama / dla mediów / biznes oferty / patronat / współpraca / partnerzy