| Andrus z panienkami |
2008-06-02 |
| |
Dziennik z 31 maja 2008 opublikował wywiad Roberta Mazurka z Arturem Andrusem pt. "Chałturzyłem z panienkami", pełen wesołych anegdot. Cytujemy najzabawniejsze.
Andrus pierwszy raz w TV: • Pamiętam swój pierwszy występ w telewizji, w programie "100 pytań do…". Byłem studentem dziennikarstwa i bardzo chciałem w nim wystąpić, żeby mama zobaczyła mnie w telewizji, no i ciotki. Przygotowałem więc pytanie do marszałka Wiesława Chrzanowskiego i nawet je zadałem. Nie przyznam się, jakie, ale on zupełnie nie zrozumiał, o co mi chodzi. Po powrocie do domu przypomniałem sobie to pytanie i stwierdziłem, że ja też niczego nie rozumiem.
Andrus i Pieniążek: • Prowadziłem kiedyś transmitowaną w radiu bardzo poważną uroczystość wręczenia Nagrody Ikar księdzu Twardowskiemu i witając przewodniczącego jury, dyrektora Muzeum Literatury prof. Janusza Odrowąża-Pieniążka, powiedziałem: - Przed państwem prof. Janusz Odrowążek-Pieniążek".
Andrus i piłka ręczna: • Jakiś czas temu pewna dziennikarka poprosiła mnie o komentarz do występu Polaków w finale mistrzostw świata w piłce ręcznej. Też się broniłem się, że nic o tym nie wiem, ale zapewniała, że to nie szkodzi i poprosiła o wierszyk. Wtedy zorientowałem się, że meczu finałowego, który mam skomentować, jeszcze nie było. - No tak, ale ja jutro wyjeżdżam. - Więc gdyby mógł pan nagrać dwie wersje: jak wygramy i jak przegramy. To przygotowałem.
Najlepsza recenzja: • Kiedyś podeszła do mnie pewna pani i powiedziała: - Boże, pan jest taki śmieszny jak pies.
O popularności: • Byłem nawet na okładce pewnego pisma - "Farmacja i ja". Zazdrosny Poniedzielski powiedział, że on się nie dziwi, bo wielu osobom w Polsce kojarzę się z bólem
Andrus na chałturze: • Kiedyś poprosiłem szefa kelnerów, by podczas występu nie roznosili jedzenia, bo to przeszkadza. - Ależ oczywiście, tak uzgodniliśmy z organizatorami. Wchodzę na scenę, witam się, a tu jak na komendę na sali zaroiło się od kelnerów. Nie chciałem stroić foch, więc dograłem do końca, a potem idę do faceta, z którym rozmawiałem, a ten się broni: - Ale myśmy przecież tylko znosili puste talerze!
Andrus i karuzela: • Prowadziłem też imprezę plenerową, której konkurencją było rozłożone obok wesołe miasteczko. I w czasie przerw przeszedłem się tam i zobaczyłem napis na kasie: "Podczas występu artystów karuzela gratis".
Andrus i słonko: • kiedyś jako młodego dziennikarza radiowego wysłano mnie na kongres polonistów, na którym ze trzy godziny przemawiał bardzo mądry profesor, przewodniczący Towarzystwa im. Marii Konopnickiej. W przerwie podszedłem do niego i spytałem: - Panie profesorze, co słonko widziało?
Andrus i młody dziennikarz: • Skończyliśmy rozmawiać, on wyłączył magnetofon i mówi: - Przepraszam pana, ale ja nie mam jeszcze obycia w wywiadach, bo to dopiero mój drugi. Pierwszy był z takim księdzem, ale on już nie żyje.
Andrus opowiada anegdoty o innych
O Andrzeju Poniedzielskim: • Pewna młoda dziennikarka przeprowadzała w garderobie wywiad z Andrzejem Poniedzielskim, a że był to grudzień, to spytała, co uważa za swoje największe osiągnięcie w mijającym roku. Andrzej zamilkł, popatrzył na nią, westchnął i powiedział: - Proszę pani, ja w sierpniu z ośmiu metrów trafiłem ogryzkiem w wiadro.
O pewnym reporterze: • W pewnej telewizji informacyjnej (...) relacjonowano pierwszy przypadek choroby wściekłych krów w Polsce. I korespondent produkuje się, produkuje, opowiada, a na koniec kompletnie roztargniony i niezainteresowany tym prezenter pyta: - Maćku, a czy możesz jeszcze powiedzieć, o jakie zwierzę chodziło?
O Michnikowskim: • Mistrzostwem była rozmowa pewnej dziennikarki radiowej z Wiesławem Michnikowskim. Aktor dał się namówić na wywiad, a ona zaczyna tak: - W naszym mieście z gościnnymi występami przebywa Edward Dziewoński. Chciałam pana zapytać… I Michnikowski bez mrugnięcia okiem występował w roli Dziewońskiego, opowiadał, jak to zakładał kabaret "Dudek", grał w "Eroice" i Teatrze Syrena, a na koniec dodał, że chciałby pozdrowić słuchaczy i sprostować, że nie nazywa się Edward Dziewoński, tylko... Wiesław Gołas.
O prof. Bartoszewskim: • Nic chyba nie przebije jednak słynnego pytania do Władysława Bartoszewskiego: - Panie profesorze, w czasie II wojny światowej zginęło sześć milionów Żydów. Dużo to czy mało?
Wywiad z piosenkarzem: • Pamiętam, jak koleżanka z telewizji przygotowywała się do wywiadu z Markiem Andrzejewskim, młodym piosenkarzem z Lubelskiej Federacji Bardów. Popatrzyłem na grube dossier Marka i zdziwiłem się, że choć taki młody i mało znany, zdążył już udzielić tylu wywiadów. Rzuciłem okiem bliżej. Okazało się, że koleżance dostarczono wywiady z… Felicjanem Andrzejczakiem. Uratowałem ją w ostatniej chwili, mówiąc, że to nie ten facet od "Jolka, Jolka pamiętasz…".
O Dymnej: • Program na żywo, w telewizji i dziennikarz zagaja, że mija kolejna rocznica śmierci znanego krakowskiego poety i kabareciarza Wiesława Dymnego, a w studiu mamy panią Annę Dymną. - Jaki był pani ojciec? I krzyk Dymnej: - Mąż!
O pewnym koledze: • Jeden z kolegów zastrzegł sobie, że nie będzie żadnego jedzenia w trakcie jego występu. Obiecano mu to solennie. Wychodzi na scenę i widzi, że dosłownie przed każdym widzem stoi zupa i drugie danie. Jeden utwór, drugi, ale nikt nie je! Przy trzecim on nie wytrzymał i pyta publiczność: - A państwo nie jesteście głodni? - Jesteśmy! - To czemu nie jecie? - Sztućców nam nie dali.
O innym koledze: • Teraz modna jest resocjalizacja przez sztukę, stąd popularność występów w więzieniach. Na jeden z nich zaproszono pewnego aktora dramatycznego z monodramem. Po kilku minutach wstał jeden z więźniów i powiedział donośnym głosem: - Proszę mnie natychmiast zaprowadzić do celi.
Artur Andrus - dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek, artysta kabaretowy i konferansjer. Od 1994 roku współpracuje z Polskim Radiem Program III. Od 2005 komentator programu "Szkło kontaktowe" w TVN 24.
Foto: Sadurski |
| |
Wyślij /
Wydrukuj /
Dodaj newsa /
Zgłoś błąd /
Satyra gratis /
Kanał RSS
słowa kluczowe: aktorzy, anegdoty, dziennikarze, prasa, satyrycy
|
| |
prawa autorskie
|
| |
| Losowe newsy z tego działu: |
| |
| |
|
|
Widelec bije rekord |
Wczoraj zakończył się 24-godzinny maraton kabaretowy białostockiego kabaretu Widelec. Niewykluczone, że rekord trafi do Księgi Rekordów Guinnessa. »
18 listopad 2007
Kategoria:
Humor Satyra Satyrycy
|
| |
|
| |
| |
|
|
| |
| |
|
|
Gruzja moja miłość |
Katarzyna Pakosińska (Kabaret Moralnego Niepokoju) w magazynie Gala zdradza ciekawostki ze swojego życia. Cytujemy kilka fragmentów wywiadu. »
1 maj 2008
Kategoria:
Humor Satyra Satyrycy
|
| |
|
| |
| |
|
|
| |
| |
|
|
Giertych zapadł się pod ziemię |
Portal Sadurski.com jest silniejszy niż LPR w rządzie Kaczyńskiego. Dzięki naszej informacji o stronie www Romana Giertycha, Liga Polskich Rodzin dowiedziała się, że on nie jest już posłem i usunęła cichaczem jego cudną stronkę. »
12 sierpień 2008
Kategoria:
Humor Satyra Satyrycy
|
| |
|
| |
|
|