W Polsce określenie "Dobry Humor" wielu osobom kojarzy się z czasopismem Dobry Humor , portalem DobryHumor.pl i Partią Dobrego Humoru. A w USA? Od 1920 roku są tu lody Good Humor.
Po I wojnie światowej w USA zaczęto na szerszą skalę produkować niedawny wynalazek: lodówki. Nareszcie można było przechowywać żywność dłużej, bez obawy że się zepsuje. Zaczął się dobry okres dla lodów, które wcześniej, jeśli już je jedzono (lizano), to z uwagi na temperatury - tylko w zimie. "Bum" na lody postanowił wykorzystać w 1920 roku ciastkarz Harry Burt z miejscowości Yougstown (stan Ohio). Pomyślał, że skoro są lizaki na patyku, może i ludzie polubią lody na patyku?
Pierwsze próby nie wychodziły najlepiej - kostka lodu po próbie wbicia weń patyczka, kruszyła się. Burt zrobił więc inaczej - zamrażał loda wraz z patyczkiem. Ten dziś już banalny pomysł stał się początkiem lodów Jolly Boy Sucker (tak początkowo zwały się lody produkowane przez firmę Burta). Wkrótce cukiernik wpadł na pomysł, aby lody rozwozić w specjalnych samochodach, które dzwoneczkami oznajmiały wszystkim wokół, że przyjechały lody. Zmieniono też nazwę lodów na Good Humor i nazwę tę zarejestrowano w urzędzie patentowym.
W latach 1921-25 firma się rozrastała, a w 1926 r., po śmierci Burta, firmę przejęła jego żona. Cztery lata później, w 1930 roku sprzedała 75 procent udziałów w firmie inwestorowi M.J. Meehan.
W roku 1961, czyli 31 lat później, coraz lepiej funkcjonującą firmę z lodami Good Humor, sprzedano wielkiej firmie Unilever, którą od jakiegoś czasu znamy z działalności w Polsce (m.in. producent lodów Algida). Od 1989 roku produkcja lodów Good Humor znajduje się w miejscowości Green Bay (Stan Wisconsin).
tekst: (c) Szczepan Sadurski Na ilustracji: m.in. fragmenty plakatów z lodami Good Humor (współczesny i sprzed lat).
|