Zabawa w telefonowanie do przypadkowych osób dla 12-letniego żartownisia skończyła się niezbyt miło. Pewien 12-latek z woj. warmińsko-mazurskiego chyba musiał się bardzo nudzić, więc wymyślił zabawę w telefonowanie. Wybierał ze swojej komórki przypadkowe kombinacje cyfr, a gdy tak wybrany numer telefonu został odebrany przez przypadkową osobę, dzieciak informował, że w domu jest podłożona bomba. Zabawa trwała w najlepsze, aż za którymś razem dzieciak połączył się z prezydentem Nowej Soli (woj. lubuskie). Policja, jak zwykle w takich przypadkach, zgłoszenie potraktowała poważnie i przybyła do domu prezydenta. Nie znalazła tam jednak bomby i w krótkim czasie namierzyła żartownisia. Za jego wybryk odpowiedzą rodzice, którym teraz nie jest do śmiechu... Zobacz też: > • Paranoja polska |